Blog > Komentarze do wpisu

Nowojorskie impresje 506... czyli BOSzesz Ty mój drogi...

Przy okazji poprzedniego meczu z BOS napisałem tak trochę rzewnie i pożegnalnie, że to już koniec ery wielkich Celtów ostatnich pięciu lat. Że to ostatni taki mecz z NYK. (no może w jakimś sensie ten poprzedni mecz był jednak ostatni bo wczoraj nie zagrał Ray Ray). Że próchno już przeziera, że rdza odpada płatami i zasadniczo koło kolanek i nóżek KG, Pierce’a czy Allena zaczynają kłębić się grupy wygłodniałych złomiarzy (chociaż KG wygląda w tym sezonie tak rześko jak Sławek Peszko na komisariacie w Kolonii). Odśpiewałem nawet wraz z uroczą siódemką austriackich dzieci kapitana Von Trappa – Liesla, Lousią, Friedrichem, Kurtem, Brigittą, Martą, Gretą niezapomniane “So long, Farewell” z Dźwięków Muzyki.

Wydawało mi się, że Danny Ainge pociągnie za cyngiel swojego rewolweru i dokona jakiegoś zwrotu przez burtę po ASG. Nic takiego się jeszcze nie stało... Ale patrząc na spokojnie... Czy to się faktycznie stanie? KG i Allenowi kończą się kontrakty i teoretycznie schodzą z pay rolla. Co by nie powiedzieć ponad 30m USD. Trudno się spodziewać, żeby mieli jeszcze jakieś wygórowane oczekiwania finansowe. Ich czas gry dla pieniędzy definitywnie się skończył i chyba nie jest ciągle najważniejszą motywacją. To już jest tylko koszykówka dla przyjemności. Czy będą chcieli pójść gdzie indziej? Taki KG do MIA? Lovely. Allen do Lakers? Nie wiem. Może. Wydaje mi się jednak, że woleliby grać za jakieś niewielkie kwoty dla weteranów, nawet drugim unicie, byle w BOS z Riversem. Problem BOS polega też na tym, że nie bardzo jest, kogo oddać w wymianie by pozyskać jakiś ciekawy asset– bo z dużymi kontraktami jest tylko P. Pierce i R. Rondo (który podobno na roadshow jest już od roku). Pierce ma pewnie ambicje połknąć rekordową zdobycz Havlicka... A Rondo... Coż trudno o większego twardziela niż on.  Prawdę mówiąc zostają tylko wolni agenci... El..y zauważył ze trzy impresje temu, że jakoś tam wielcy zawodnicy się do Bostonu nie kwapią... Czyżby dlatego, że to jednak ta bardziej biała Ameryka, irlandzka, trochę bardziej szowinistyczna, niechętna nie swoim. Lubiąca Guinnessa i ziemniaki? Przypominam, że Billa Russell przez dziesięciolecia nie mógł doczekać się pomnika... Dopiero interwencja Prezydenta Obamy zakończyła wieloletni spór czy Bill jest godzien aby...

Wiem, że wielu z Was podniesie wielki krzyk, ale ja się ostatnio dałem wkręcić w ten odchodzący BOS. Obiektywnie grają fenomenalnie. Obrona, KG na centrze, wiecznie głodny i skrzywiony Pierce... Allen z ławki, Rondo grający mecz w mecz na 10+ asyst, Bass ze swoim jumperem, ten niesamowity Bradley, Stiemsma – człowiek granatem oderwany od siekiery w jakiejś finlandzkiej głuszy. To jak Rivers wyciska ich jak cytrynę jest warte CoY. Jest w tym wszystkim coś, co nie pozwala mi przejść w tym sezonie obok BOS. W PO moje serce w pierwszej kolejności będzie zielone.

Teraz do meritum. Moim zdaniem NYK zagrali najlepszą 1H od czasu powstania impresji. To była po prostu totalna miazga. BOS stał i się głupkowato przyglądał jak Novak i JR zorganizowali sobie prywatny klub strzelecki. To był odstrzał zwierzyny w kole łowieckim w lesie kampinoskim. Fenomenalna dyspozycja rzutowa. Szkoda, że temu duetowi nie mógł zawtórować Allen. Mina Doc’a Riversa bezcenna. Myślę, że największym sukcesem jest to, że NYK wytrzymali napór BOS w 4Q i nie dali sobie wyrwać zwycięstwa, co w przeszłości zdarzało się zbyt często i zbyt boleśnie. Takie symboliczne psychiczne przełamanie na koniec... Ten mecz byłby TOP 10 tego sezonu gdyby urodziła się jeszcze jakaś końcówka. No cóż. Czasem nie można mieć wszystkiego.

W tym sezonie -NYK- BOS – 2-2.

Oddając, Stefanowi co Stefanowe. Tak ławka BOS była wczoraj słabsza. 55-2.

C. Anthony  - triple double. Czy może grać jeszcze lepiej? Jest wszędzie. Jest nie do zatrzymania. Tak jakby się uwolnił, ze wszystkich swoich frustracji. Leków. Podrażnionych ambicji. Niechęci kibiców. Przepoczwarzony. Zmotylony. On frunie. To jest jego czas. Nie jakiegoś tam rybona Lina, nie STATa kamrata. Wszyscy na niego patrzą i wszyscy na niego liczą. Te ochy i achy są dla niego. Żywi się nimi. Jego gwiazda świeci pełnym blaskiem. Upojony tryumfem. Morderca o twarzy pogryzionej przez pszczoły...

L. Fields – totalna gra na alibi. Jego nie skazałby sam J. E. Hoover. Ma jakieś chroniczne uczulenie na ten BOS. Może w dzieciństwie rodzicie wmuszali w niego szpinak? Chłopaku od tego jest stoperal... Albo pieluchomajtki. Ogarnij się.

T. Chandler –Nie napotkał godnego przeciwnika, więc zadowolił się rozszarpaniem kobiet i dzieci... Nie brał jeńców.

B. Davis – to już oficjalne. Baron celebruje 100-lecie zatonięcia Titanica. Przygotował na tę okoliczność specjalny performance. I nadzwyczajną formę. W kolejnych odcinkach ma zderzyć się z górą lodową i zacząć tonąc. Leonardo di Caprio już się martwi, że odbiorą mu Oscara Złote Maliny za Człowieka w "Żelaznej masce...". Wczoraj byłem naprawdę przerażony. Grał po raz pierwszy bez opaski, która spajała w jedno jego zespawane ciało. Tylko cudem się nie rozsypał na części. Ok. Na koniec trochę telepały nogi.

I. Shumpert – słaby. Na obu końcach boiska. BOS walec przetoczył się po nim jak prasa brukowa po Grycankach. Więcej pokory dla starszych, synku.

J.R. Smith – tego słowa nie opiszą, czego język nie wypowie, o czym głowa nie pomyśli. Jest jak aforyzm Dickensa - Od szaleństwa do szaleństwa - takie jest życie! Nie wiem, co on wczoraj wziął przed tym meczem, ale podejrzewam, że to mogła być nitrogliceryna w czopkach. Obiektywnie wgniótł mnie w podłogę.

M. Bibby – tak długo w tym sezonie jeszcze nie grał. Przed oczami podobno pojawiły mu się czerwone plamy i w przerwach podawano mu tlen. On ma tylko być na boisku tylko tym piątym i doprowadzać piłkę do obwodu przeciwnika. Potem ma się już nie wtrącać. Wywiązuje się z tego zadania wspaniale. W obronie ma się nie ruszać. Co również doskonale mu się udaje.

J. Jeffries – w prawie sześciu minutach trzeba było otworzyć śluzę w kolanie, żeby spuścić trochę wody do rzeki Hudson... Ten człowiek mógłby być hydrologiczna nadzieją Sahary...

S. Novak – mecz życia... Był lepszy niż pluton egzekucyjny. 8-10 za trzy. To jest materiał do filmu sensacyjnego. „Stevenów dwóch”. On w duecie ze Steven’em Seagal’em. Nico i Novak. Dwóch policjantów z LA. Rozpracowują szajkę filipińskich szmuglerów aluminiowych felg, którzy podróbami niszczą amerykański przemysł samochodowy. Film pełen pościgów skuterem za pędzącym metrem, opukiwania kontenerów drewnianą łyżeczką, i oklepanych dowcipów o Polakach. Filipińczycy nastają na życie naszych bohaterów. W komisariacie jest wtyka, która informuje złoczyńców o wszystkich ruchach dzielnych policjantów (w tej roli gościnnie JR Smith). Organizują zasadzkę porcie. Krew leje się strumieniami. Novak nie pudłuje. Seagal zabija Filipińczyków samym spojrzeniem. Felgi kręcą się po ekranie. W finałowej scenie Nowak zabija Smitha. Ale ma moralna rozterkę. JR zawsze dbał o jego kota, kiedy ten jeździł na wakacje. Służba krajowi jednak przeważa nad ciepły kątem dla futrzaka. Oddając ostatnie tchnienie Smith szepcze – wiedziałeś, że Kłębuszek najbardziej lubi, kiedy go smyrać pod ogonkiem... Nowak zaczyna łkać... Zastanawia się gdzie popełnił błąd...THE END.

środa, 18 kwietnia 2012, znykajacy

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: Andree, *.dynamic.gprs.plus.pl
2012/04/18 11:24:45
Steve Novak zapełnił pustkę po Orczym. Dzisiejszy wpis o nim zdecydowanie jeden z najlepszych ever :) Pozdrawiam autora i pozwolę sobie zapytać: Panie Antoni co Pan bierze żeby mieć taką wenę? :D
-
2012/04/18 11:31:33
Dlaczego miałby się pojawić wielki krzyk? Graja ostatnio świetnie, prawdopodobnie najlepszy basket w lidze, dlatego tym bardziej cieszy mnie to zwycięstwo. Bardziej nie mogę pojąć, jak będąc kibicem Lakers(nawet w przeszłości) można z sympatią patrzeć na Celtów. Temat odnośnie kibicowania był już wałkowany, ale nie mogłem się powstrzymać :)
Odnośnie ławki, pozwolę sobie zacytować Adama Szczepańskiego z czwartejkwarty:
"Natomiast coraz większe szanse są, że w pierwszej rundzie będziemy mieli serię Knicks z Heat. W tym pojedynku, tak samo jak w starciu z Celtics, drużyna z Nowego Jorku ma bardzo dużą przewagę jeśli chodzi o ławkę. Wczoraj po raz kolejny przekonaliśmy się jakie strzelby trzymają na swojej ławce. Ich rezerwowi naprawdę potrafią być zabójczy. Heat mogą tylko marzyć o takim wsparciu ze strony zmienników, dlatego też Knicks w rywalizacji z nimi nie są zupełnie bez szans i ten pojedynek może być naprawdę interesujący."
-
2012/04/18 12:08:02
Kubuś nie chrzań ! Jaki najlepszy basket w lidze???

Triple-double Melona, 25 pkt z 16 rzutów Melona dla ubogich, Novak 8/10 zza trzy, Chandler prawie doskonały. Fenomenalna dyspozycja. Wyjaśnienie? Dzień konia...


-
2012/04/18 12:16:55
Dobrze, że przetrwaliśmy atak Celtów, gdyż to był nie pierwszy mecz kiedy zaczęliśmy świetnie by przegrywać końcówki, dlatego brałem to pod uwagę w drugiej połowie. Prince ciągnął grę, Boston dochodził coraz to bliżej, ale nie dali się, co jest warte podkreślenia. Martwi mnie tylko, że trójki może i siadały, ale co z tego jeśli w następnym meczu znowu skuteczność za łuku może być mizerna, dlatego chciałbym aby wrócił STAT, który dawał kilkanaście punktów z pomalowanego, byle się wpasował w obecny styl gry. Ważne wspomnienia Woodson wspomniał, że nie ma szans, aby STAT zaczynał mecz jako rezerwowy, co mogłoby być ciekawą i efektywną opcją. Melo klasa sama w sobie. Przez cały sezon grał poniżej jego poziomu, przez co straciłem sympatię do niego, lecz powoli przekonuje się do niego, gra z zaangażowaniem po obu stronach boiska, przejmuje rolę lidera, oby tak dalej. Znykający tak jak Melo, coraz to lepsza forma, to już któraś z kolei świetna impresja, pełna humoru i rewelacyjnych porównań.
-
2012/04/18 12:42:40
Woodson dostał wytyczne od Carmelo i jeśli chce mieć ciepłą posadkę to usłużnie wykona prikaz. Rządy z tylnego siedzenia. Nic nowego. Przecież w Polsce doskonale to znamy. Buzek, Marcinkiewicz...
-
2012/04/18 12:50:41
Cytując nba.com:

"THE FACTS: Carmelo Anthony notched his second career triple-double with 35 points, 12 rebounds and 10 assists, J.R. Smith had a season-high of 25 points and Steve Novak tallied a career-high 25 [both of them were 15-for-20 from behind the arc!] as the Knicks beat the Atlantic Division-leading Boston Celtics 118-110 at Madison Square Garden.
THE STAT: The Knicks bench outscored the Celtics bench 39-0 in the first half en route to a 72-53 advantage. For the game, the Knicks reserves outscored the Celtics reserves 55-2 with Keyon Dooling scoring Boston's lone(!) basket."

Mecz z rodzaju science fiction, które zdarzają się zespołom raz max kilka razy w roku ale "co cesarskie trzeba oddać cesarzowi" - paru zawodników NYK było na konkursie trójek i go wygrało:) Jeśli ktoś myśli, że w Playoffs NY będzie grał na takim % to zazdroszczę wiary i pytam gdzie są kościoły/meczety/synagogi etc., które napawają takim bezgranicznym optymizmem;)

@ zNYKajacy Impresja świetna i obfitująca w wiele smakowitych "perełek" literackich;) U mnie "kciuk w górę" przede wszystkim za dostrzeganie i docenianie pracy C's i ich sztabu szkoleniowego oraz zieloną krew w nadchodzących PO :] Cheers!
-
2012/04/18 13:07:45
Wyobrazcie sobie ze zasiadam do kompa odpalam go aby zobaczyc mecz a tu komp na to ''nie drogi Stefanie dzisiaj meczu nie ogladniesz".Do piatej rano z nim walczylem i blisko bylo abym wurzycil go przez okno tylko zdrowy rozsadek mi na to nie pozwolil.Dopiero udalo mi sie go ogarnac.WRRRRRRRR!!!!!!
zNYKajacy impresja mi sie podobala:)
Domyslam sie ze ciezko ci przeszly przez gardlo te slowa ale coz:)
Czy ktos nadal jeszcze uwaza ze mamy slaba lawke?
Mysle ze mecz z Bos.dal odpowiedz wszystkim niedowiarkom!
-
2012/04/18 13:11:45
Zgoła odmiennie. Raczej utwierdził w przekonaniach takich hurraoptymistów jak Ty.

-
2012/04/18 13:39:07
Akurat Twoje zdanie najmniej mnie interesuje.
-
Gość: rdnc, *.adsl.inetia.pl
2012/04/18 13:46:19
ano jak to Duncan ujął : Dzień konia :)))
Smith 7 na 10 za 3
Novak 8 na 10 za 3
to już się nie zdarzy:)

Znykający Di Caprio nie dostał oskara za Titanica, nawet nominacji nie miał, za co się obraził:)
-
2012/04/18 13:53:32
@ rdnc

Czujny. Zmieniłem. Tę nagrodę naprawdę dostał.
-
2012/04/18 14:35:45
Intencjonalnych pomyłek ciąg dalszy? Bez obrazy/urazy zachowujesz się podobnie jak Adam Michnik(vel Aarona Szechter) "Tresujesz" czytelników, he he.
-
2012/04/18 14:36:52
Nie ma nic przyjemniejszego, niż poczucie, że czytają Cię przy uzyciu mikroskopu...
-
woitekski
2012/04/18 14:39:53
SZACUN ZA DZISIEJSZY WPIS:-) i pozdro z enbiej.pl/
-
2012/04/18 14:40:21
W końcu się wydało ... A mam jeszcze jedno podejrzenie. Zmienisz Knicks na Pacers, gdy Ci ostatni zatrudnią Walsha???
-
2012/04/18 14:43:29
A propos przyjemności, pomyślałem sobie, że Ty strasznie stary jesteś. Wiek chrystusowy pomnożony razy dwa...
-
Gość: bulls2006, *.171.171.178.static.crowley.pl
2012/04/18 14:44:24
NYK wyrasta powoli na trzeci zespół wschodu, jednakże trzeba pamiętać, że orlando gra na razie bez howarda, indiana rzeczywiście jest trzecia, boston gra od ASG bardzo dobrze, i jedna porażka z NYK tego nie zmieni, Atlanta gra bez Horforda, a często i bez JJ
-
Gość: NYKamil, *.as13285.net
2012/04/18 14:47:12
@Duncan

Melo mial 35 punktow (nie 25) na 24 oddane rzuty. Skutecznosc ponad 50% nie wystarczy? Niby dlaczego biedne triple double? Wiem, ze lubisz drwic z Knicks, ale to juz na kpine zakrawa 35-12-10

Dlaczego z was nikt nie zauwazyl, ze Celtics mieli tez dizen konia? Pierce byl fenomenalny, trojki im tez wchodzily (52% zza luku). Tylko, ze tej nocy to bylo za malo na Knicks. C's zagrali wysmienicie (no moze poza obrona obowdu i w sumie pod koszem Chandler tez mial duze pole do popisu). Ja wiem, ze Knicks wygrywaja wszystkie mecze z druzynami powyzej tylko szczesciem- jak nie Melo jakims cudem trafi, to Novak zaskoczy itd. Ale przeciez jestesmy z tymi druzynami 7-4 odkad Woody jest przy sterach. Wczoraj to byly trojki, wczesniej to byl dysponowany Melo. Przeciez od tej lawki do cholery wymaga sie, zeby trafiali. Wczoraj prawdopodobnie zadna druzyna w lidze nie pokonalaby C's, gdyby nie mieli takiego dnia jak Knicks, tylko ze to bylo w dwie strony.

Dlaczego nikt nie mowil o dniu konia Celtics w pojedynku z Miami, gdzie trafiali na skutecznosci ponad 60%? Takie meze sa potrzebne by pokonywac najlepszych. Co do killer instinct, mysle ze powoli zaczyna sie on ksztalcic w organizmie naszej druzyny.

Jak to napisalem w trakcie meczu, jesli Knicks wygrywaja z druzynami powyzej .500 to tylko fartem, gdy przegrywaja to wedle oczekiwan i pokazuje to im miejsce w szeregu. Dobrze wiedziec, ze szczescie jest po naszej stronie (7-4 ;).

Maniu obstawiles mecz? Bo ja obstawilem wszystkie wczoraj :D
-
2012/04/18 15:15:20
Kamil bardzo fajnie wszystko ujął.
Zastanawiam się, co Knicks musieliby jeszcze pokazać, żeby zacząć ich traktować poważniej.

Co do Bostonu Duncan, ja rozumiem, że za pewne uraziłem Spurs, bo to oni są najlepsi, ale KG nie dostał gracza tygodnia z przypadku. Nie bez powodu mieli pod kontrolą oba spotkania z Miami. Może nazwanie ich najlepszą drużyną w ostatnim czasie jest trochę na wyrost, bo NYK mogliby skutecznie z nimi rywalizować o to miano....:), jednak z pewnością należą do ścisłej czołówki i ostatnie rankingi to pokazują.
-
2012/04/18 15:23:19
Jeszcze odnośnie tego, że Woodson ustala taktykę pod Melo i tym chce utrzymać posadę.

Nawet jeśli tak jest, to zastanawiam się co w tym złego. Logiczne jest chyba, że mając gracza o takim potencjale w ataku pod niego ustawia się taktykę.
Z resztą ostatnie 2 tygodnie dobitnie pokazują, iż jest to słuszne rozwiązanie.
-
Gość: NYKamil, *.as13285.net
2012/04/18 15:27:26
Od poczatku mojej przygody z blogiem mam nieodparte wrazenie, ze znykajacy nie tyle co 'trenuje' swoich czytelnikow, a ich wychowuje ;) Bo przeciez podczas czytania jakiegokolwiek tekstu, wiekszosc z nas zwraca uwage na jego poprawnosc, rzetelnosc oraz zawarta w nim prawde. Tymczasem znykajacy przedstawia nam alternatywne spojrzenie na NBA, taki podziemny swiat, ktorego nie widac golym okiem, podobny do tego z 'Nigdziebadz' Gaimana. Stara sie wycisnac z nas cos wiecej niz tylko zwykle komentarze na temat samej gry (to mi sie akurat nie udziela), przez co wiekszosc z nas nie zwraca uwagii na sama tresc i zawarta w niej prawde, ale forme w jaka jest ona przedstawiona. Znykajaca jest takim Doc'iem, ktory wyciska soki ze swoich graczy hehe. Ot, taka moja impresja o impresjach.

Zastanawia mnie jaka profesja na codzien trudni nasz autor, ja stawiam na zawod adwokata... diabla ;)
-
2012/04/18 15:27:47
Dodawanie wpisów na tym blogu to istna katorga.
-
2012/04/18 15:44:41
@NYKamil

Gdybym był kim chcesz żebym był powiedziałbym, że to metaimpresja...

To jest moje marzenie. Żeby ktoś kiedyś powiedział - ale ten blog w ogóle nie jest o koszykówce i NYK. Bo w zamierzeniu Redakcji... nie jest...

PS. Zgadzam się z duncanem_25. Wczoraj to był dzień rączych koni. Budowanie na ich podstawie jakiejś regularności jest podobne do twierdzenia, że jak ktoś raz wygrał w lotka to będzie już zawsze wygrywał.

Właśnie bo nie zapytałem jak to sukcesja syngularna? A co niby nie przeszło?
-
Gość: bulls2006, *.171.171.178.static.crowley.pl
2012/04/18 16:20:48
może rzeczywiście nie do końca bierze się NYK poważnie, ale wynika to np. z tego że graja dwa tygodnie bardzo dobrze, następne z kolei beznadziejnie, i na zmianę. Oparte to jest na jednym zawodniku najpierw Lin, teraz Malo, do których reszta się dostosowuję. Moim zdaniem ten zespół potrzebuję bardzo dobrego PG, bardziej niż zdrowego Stata. Poza tym ogólnie w tym sezonie zawodzi, na co po części wpłynęły kontuzje, ale jednak i tak oczekiwania były znacznie większe. Szkoda, że w play offs nie zmierzą się z Bostonem, ale jakby wpadli na Miami byłoby też bardzo ciekawie. Jednak jak pokonać zespół z największą ilością talentu w lidze, lepiej zgrany i zorganizowany samym talentem Melo i ścianą Chandlera pod koszem (o ile jedno i drugie nastąpi), w każdym razie chciałbym to zobaczyć
-
Gość: Dlugi, *.signella.com.pl
2012/04/18 16:34:34
@Kuba
Żeby Knicks zaczęli być traktowani poważnie muszą zrobić jedną i tylko jedną rzecz... Udanie wkomponować na powrót Stata do składu. Mission impossible według mnie. Melo już pokazał, że jest tak naprawdę PF, Stat też już pokazał że najlepiej się czuje jako fałszywy C. Tylko jak tak się ich ustawi, to nie ma miejsca dla Chandlera, a bez Chandlera nie ma obecnych Knicks. Ciekaw jestem jak Iso-Wood rozwiąże tę kwestię.
-
Gość: NYKamil, 212.183.128.*
2012/04/18 17:24:47
Lin wg. Time wsrod 100 najbardziej wplywowych ludzi na swiecie. WTF?
-
2012/04/18 17:25:41
zNYKajacy
Ja to juz nie wiem czy sie smiac czy plakac bo mam czasami wrazenie ze trzeba cofnac sie do koszykarskiego kamienia lupanego zeby niektorzy w tym Ty zrozumieli ze Knicks wygrywaja nie z przypadku nie z powodu jakis teorii spiskowych tylko dlatego ze sa coraz mocniejsi MOCNIEJSI!Wczoraj zagrali tak jak mieli zagrac.wiedzieli ze to nie Washington tylko Bos.i musieli zagrac tak jak zagrali a potencjal maja niemaly.
Bo jesli przyjmiemy ze wszystkie w rzuty w koszykowce z dystansu czy poldystansu sa dzielem przypadku to gdzie tu sens i logika?I teraz trzeba by zadac sobie pytanie czym jest koszykowka?Splotem przypadkow i szczescia?Ludzie zastanowcie sie!!!!
-
Gość: NYKamil, 212.183.128.*
2012/04/18 17:36:50
Tak swoja droga to znykajacy uprawia nam tutaj Strawberry Fields (nomen omen), gdzie 'nothing is real and nothing to hung about'. Formujac jakze plastyczna i subiektywna rzeczywistosc. Przyklad nominacji Lin'a swiadczy o tym jak bardzo mozna sie bawic ludzka percepcja.

Moze ide znowu zlym trop i staram sie zrozumiec co autor mial na mysli, zamiast poprostu wchlaniac to na swoj sposob.
-
Gość: NYKamil, 212.183.128.*
2012/04/18 17:50:19
Stefan mysle, ze zadales pytanie dotyczace nie tylko koszykowki, ale i naszej egzystencji. Co tak naprawde wplywa na koncowy rezultat, dzialanie czy przypadek? Tak naprawde kazdy z nas ma na ten temat swoje zdanie. Niestety w wiekszosci stosuje je bardzo wybiorczo. Dlatego w przypadku zwyciestw Knicks jest to przypadek, a swoje zwyciestwa tacy Celtics odnosza tylko poprzez swoja ciezka prace, swietna gra zespolu, twarda walka, nieustepliwosc. Taka tam hippkryzja ;)
-
Gość: Knickerbocker, *.umts.dynamic.t-mobile.pl
2012/04/18 17:52:40
Ma ktoś namiar na jakiś kanał na yt z masakrą bostonu piłą mechaniczną? alljeremylin nie jest niestety na bieżąco.
-
Gość: Knickerbocker, *.umts.dynamic.t-mobile.pl
2012/04/18 18:03:10
I found it.
-
Gość: Knickerbocker, *.umts.dynamic.t-mobile.pl
2012/04/18 18:03:39
www.youtube.com/watch?v=Wr2FLKJaJag&feature=plcp&context=C490ad0fVDvjVQa1PpcFPynEFjIXW-im5Rq0ShrO7ypqUZWInDKE4=
-
Gość: El..y, *.ip.netia.com.pl
2012/04/18 23:31:22
A ja Wam powiem że marudzicie.
Knicks pod okiem nowego trenera zmienili się. Nadal trochę tego nie kupuje niemniej nie rozumiem jak możecie się tym nie jarać.
Kilka ciekawych statystyk
1 - Knicks przed ASG z pomalowanego zdobywali 36,7 pkt po ASG 48,3 a w kwietniu wręcz astronomiczne 57. Przesunęli się z 13 miejsca na TOP 3
2 - Ławka to ma znaczenie w parku a w PO rotacja się skraca do 8-9 zawodników a w skrajnych przypadkach do 7 graczy. Przy powrocie Amare z ławki wchodzą JR Smith, Novak i Jeffries i nikt inny w PO nie musi się z niej podnosić
3- Ale rzeczywiście aby wygrać pierwszą rundę trzeba gdzieś rozwiązać problem Amare a przede wszystkim jego koszmarnej obrony i tego jak kiepski jest ofensywnie z mid rangu
No i niestety sam Tyson nie da rady blokować pomalowanego jeśli u przeciwnika kilku graczy non stop atakuje pomalowe. To było widać zarówno u Was z Miami jak w Chicago . Spod obręczy w obu przypadkach rzucali Wam z 75% skutecznością( a i w epickim meczu w MSG z Bulls tylko tam na szczęscię Rose im zawalił ale reszta miała kosmiczną skuteczność). A jeśli Amare wejdzie do s5 będzie tylko gorzej . Oni nigdy nawet nie próbował udawać ,że chce mu się bronić.
Kiedyś Pat Riley powiedział że tytułu nie zdobędzie ten kto nie umie bronić pomalowanego. Woodson który poprawił wiele tego jeszcze Was nie nauczył ale kto wie może być ciekawie
-
Gość: NYKamil, 212.183.128.*
2012/04/19 00:16:29
Oraz ewentualnie Fields moze wchodzic z lawki, bo miejsce dla Amar'e w S5 zrobic trzeba (jesli nie bedzie startowal z drugim unitem).
-
Gość: NYKamil, 212.183.128.*
2012/04/19 00:18:07
Z drugiej strony wszyscy w okoli podkreslaja jak wazna jest lawka w PO, w kontekscie szans Spurs.
-
Gość: NYKamil, 212.183.128.*
2012/04/19 00:18:51
Chyba, ze tam chodzi o wiek kluczowych graczy.
-
2012/04/19 00:29:46
@ El..y

ad 1 - sugerujesz, że Knicks to post-oriented team? Jeśli tak, to perfidnie kłamiesz ;) Wzrost punktów zdobywanych z pomalowanego wynika imho z 3 przyczyny : 1) Lin wprowadził na szerszą skalę akcje pick and roll. Odszedł, ale zostawił po sobie spuściznę 2) Melo skutecznie grający jak "fałszywy" silny skrzydłowy 3) Chandler najlepszym rolującym w ligi (nieważne, że w ofensywie zasadniczo nic innego nie potrafi)
ad 2 - zdanie pierwsze prawdziwe. Zdanie drugie nie uwzględnia newralgicznej pozycji pg. Ktoś tam musi rozgrywać. Przyjmuje, że Davis będzie podstawowym rozgrywajkiem. A poza tym? Jest w czym wybierać. Zacne grono mogące grać z mniejszym lub względnie większym powodzeniem na "1": Bibby, Douglas, Shumpert. Doceniając wszechstronność Carmelo, wszakże drugie w karierze triple-double, istnieje hipotetyczna możliwość, że będzie grywał jako point forward.
-
2012/04/19 00:32:25
Automat spamujący, tempo pisania... Czy tylko ja mam taki problem???
-
2012/04/19 00:33:05
ad 3- Aby RZECZYWIŚCIE wygrać pierwszą rundę trzeba było (mądry kibic po szkodzie, co się dziwić, w końcu POLAK) po pierwsze przed sezonem "odpowiednio" zatroszczyć się o pozycję pg, po drugie nie przegrywać we wcześniej fazie sezonu spotkań z outsiderami w tak dużych ilościach, po trzecie zwolnić wcześniej Mike'a. Teraz jest za późno. "Po ptokach" Oczekiwanie na egzekucję. Killer znany. Sposób unicestwienia także. Spalenie przez "żar", bądź stratowanie przez stado "byczków". Przykra perspektywa.
-
2012/04/19 00:35:15
@ NYKamil

Szybkość zreflektowania godna podziwu :) "Starczy" wiek ma swoje prawa.


-
Gość: Maniu, *.starachowice.vectranet.pl
2012/04/19 00:46:45
Ponad wszelką wątpliwość,zagrali zajebiście.Dobrze że przy stanie 8:2 dla Bostonu walnołem kontre na NY ,czutka hazardzisty:)Melon w formie jest monumentalny.Chandler to mój ulubiony center,troche nie rozumiem Dallas.Ale chyba nie wirzycie że NY coś ugra w PO(poza Stefanem,który musi mieć do tego takie podejście jak do dogmatu religijnego,ale to zrozumiałe)
-
2012/04/19 01:08:02
@zNYkający

Właśnie bo nie zapytałem jak to sukcesja syngularna? A co niby nie przeszło?

To było 8 dni temu ... Za miesiąc spytasz mnie co napisałem 29 lutego ? ;)
Odpowiem Ci, że skoro nie zostały spełnione ustawowe przesłanki sukcesji uniwersalnej to wnioskując a contrario w grę wchodzi ss.

Dobranoc.



.

.

.
znykajacy@go2.pl
.
Operacja LONDYN 2013 Koszulki jak malowane
.
.
. .

[ Copy this | Start New | Full Size ]
.
monitoring pozycji
___ . .

6G Nowojorskie Impresje