Blog > Komentarze do wpisu

Nowojorskie impresje 566... czyli - odwet skreślonych...

(Przepraszam na opóźnienie, ale pod trzech miesiącach bez internetu wróciłem do żywych. Koniec oglądania na sucho)

Jedno jest pewne. Z DAL w tym sezonie już się nie spotkamy. To pierwsza drużyna z którą bezapelacyjnie zamykamy rywalizację anno domini 2012/2013. 1-1. I prawdę mówiąc nie sądzę, żebym miał okazję zobaczyć ich w tym roku raz jeszcze. Do widzenia Mavs.

Mecz z DAL nie był tak niedawno, żeby trzeba przeprowadzać raz jeszcze egzegezę świata Wichrzycieli. Pytania pozostały. Przyszłość nadal niejasna. Cuba nieodgadniony.

Z newsów można powiedzieć, że C. Kaman przerobił się z wielorybnika się na alter ego Św. Mikołaja (dorabia straszeniem niegrzecznych dzieci), S. Marion nadal jest jednym z lepszych stopperów ligi, V. Carter ciągle ma przebłyski seksowności, a Jea Crowder intryguje nie tylko wiechciem przyklejonym do głowy (R. Balkman zazdrośnie ślini się do ekranu).

Dziwny mecz. Trudno zrozumieć. Dociec po prostu, dlaczego przegrany. Przecież NYK w tym sezonie nie doznają porażek!  NYK wydawali się być in control przez trzy kwarty spotkania, a potem dali się wyprowadzić zupełnie w pole (DAL w 2H mieli tylko dwie straty). NYK gonili, wyszli z -12 w 4Q, ale w ostatniej akcji na przeważenie - czegoś zabrakło. Moim zdaniem wody w basenie (wyjaśnienie w opisie Melo).

Ale skoro nie wiadomo dlaczego to nieszczęście, ta katastrofa, dramat po prostu to... pewnie Knicksi zostali przekręceni przez zbyt śliski parkiet, pobłażliwych dla DAL sędziów i magazyniera, który zgubił kluczyk do szafki z wazeliną.

R. Brewer - 22 min. czegoś niewytłumaczalnego i nie poddającego się matematycznemu opisowi cyfr. Stanął mi przed oczami J. Jeffries i załkałem z tęsknoty.

C. Anthony - podobno Hardkorowy Koksu pytał swojego agenta, czy walka z nim w klatce jest dostępna. Nie ma lipy. Chodząca agresja o uśmiechu Colgate. Postrzelenie z łokcia w twarz O.J Mayo.  Trzy offensy. Przyhamuj Melo. Ty brutalu. Tak się nie da. Ranisz innych. Ranisz drużynę. Brawura to nie odwaga. Ależ ten złośliwy Jones zagrał z nim w Dwanaście Krzeseł. Najpierw wszedł mu pod pupcie, a potem się nieelegancko odstawił i Melo zaliczył parkiet swoją puchatą rzycią.  Rzut na zwycięstwo to było jakieś połączenie koszykówki i ruchu nogami do żabki. Widzieliście to odbicie? Daniel Gyurta by się go nie powstydził...

T. Chandler - miał coś do udowodnienia włodarzowi, że za wcześnie skreślono go z pay rolla. Pokazał, dlaczego DAL nie są już mistrzami. Ofensywny występ roku.

R. Felton - człowiek armata. Nikt nie jest na tyle szalony, żeby wchodzić mu w drogę jeżeli rozpędzi te swoje stutrzydziestokilogramowe ciałko latawca. Z Collisonem wyglądają jak Pat i Pataszon. To zadziwiające jak bardzo PG mogą się między sobą różnić.

J. Kidd - też miał zdaje się jakiś czytelny message do przekazania właścicielowi. Przeliterował mu to bardzo wyraźnie. I A-M N-O-T, K-I-D-D-I-N-G Y-O-U... 36 min. Tam w przerwie musiała być jakaś transfuzja, przeszczep nerki albo odessanie mleczanów w mięśni przy pomocy słomki. Może zjadł kawałek argentyńskiej wołowiny wykrawanej z pośladka Prigoniego? (symptomatyczne, że nie zagrał) To jest niemożliwe, że ten facet przydreptał tyle czasu na boisku. Gdyby mu dać worek jutowy, fajeczkę, pasiastą koszulkę marynarza floty kronsztadzkiej to byłby jak żywa reklama Baltony.

J.R. Smith - ależ ten demon jest złośliwy. Atakuje chytrze. Niezauważalnie dla oka. Pozwalał Lordowi grać... Ale niszczył jego grę defensywnie. -19 w pluso/minusach.

S. Novak - jeżeli nadal będzie tak platfusił to wróci do "Klanu". Wskrzeszenie Rysia miałoby oglądalność na poziomie olimpijskiego konkursu skoków w Pragelato w 2006.

R. Wallace - jak nazwać króla wśród starców? STAR-ZUS? Ależ on naładował te akumulatory przez dwa lata Czy możecie sobie wyobrazić do czego byłby dziś zdolny MJ?

czwartek, 22 listopada 2012, znykajacy

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: Erwin3m, *.radom.vectranet.pl
2012/11/22 20:28:21
@rysak prostaku to się nazywa zabawa słowem, ale widzę, że cię to przerasta.
-
2012/11/22 20:40:13
Czy tylko ja odnoszę wrażenie, że Chandler dosyć mocno obniżył swoje loty w obronie? Od paru spotkań brakuje mi jego energii. Zawsze był ostoją, a teraz jest jednym z wielu, niekoniecznie podwyższających poziom.
A mecz przegrany, i dobrze. Przyzwyczaiłem się do twardej obrony, a w tym mieliśmy takie typowe krycie na radar. Oby mniej takich postaw w przyszłości.
-
Gość: Kreveta, *.adsl.inetia.pl
2012/11/22 20:48:13
Nie oglądałem meczu ale patrząc na statystyki (%FG, straty, przechwyty itp it.) wygląda że NYK powinni to wygrać, chyba że przeważyła ta przegrana deska :)
-
2012/11/22 20:48:25
A co do tych dwóch sytuacji spornych odnośnie Melo. Ofensu nie było, kiedy rzucał piruetem, a ta druga sytuacja na 40 sek do końca dosyć kontrowersyjna(?)
W MSG gwizdki poszłyby w nasza stronę, ale, że graliśmy na wyjeździe to nie ma nic w tym dziwnego, iż sporne sytuacje zostały rozstrzygnięte na korzyść gospodarzy.
-
2012/11/22 21:32:31
rysak
Jak nie masz nic madrzejszego do napisania to daruj nam ten watpliwy zaszczyt czytania Ciebie!
Co do meczu tez jestem zdania ze Melo nie faulowal w ataku przy rzucie z piruetu.Natomiast faul Kamana ewidentny moze i nie chcacy ale faul byl.Ogolnie mecz powinien byc wygrany w 3 kwarcie zaspalismy w obronie.Miejmy nadzieje ze wyciagniemy z tego odpowiednie wnioski.
-
Gość: Świeżak, *.dynamic.chello.pl
2012/11/22 23:59:11
Ja się czuję oszukany, okradziony - można nazywać jak się chce:) 2 delikatnie mówiąc kontrowersje w klaczu... Stefan wiem, że będziesz ze mną w tej kwestii:) Z drugiej strony DAL w 2H rzucało punkty łatwe jak nastolatki w wiejskiej dyskotece, ale to już insza inszość:)
-
Gość: lowrider69, *.wapgw.era.pl
2012/11/23 01:04:34
Ale o co Kaman panowie? ;D
Co do nie odgwizdywania fauli na Melo to przyłączam się do tych co te faule widzą. Ja wiem, że to nie Europa, ale czasem "wypadało" by gwizdnąć.
-
Gość: grlzrbnck, *.dhl.com
2012/11/23 08:02:38
gdyby tak stworzyć drugi garnitur z Pippena, Jordana, Malone'a i Stocktona to myślę że jeszcze nie jedne gwiazdorskie majty zostałyby przetrzepane :) aj, tęsknię za latami 90'tymi. Oczojebne kostiumy, twarda obrona, Kobe z afro, zero opierdalania się :)
-
2012/11/23 10:23:40
Apeluje o kulturalny doping!
-
Gość: Ryba0909, *.kielce.vectranet.pl
2012/11/23 11:12:56
przepraszam :) zepsół jak młody ksiądz ślub. :)
-
Gość: , *.dynamic.chello.pl
2012/11/23 11:50:20
Ok, zNYKajacy dałem się komuś sprowokować, spoko że skasowałeś to z czatu :P
-
2012/11/23 12:44:43
Szkoda, "zabawnie" było..... :)

.

.

.
znykajacy@go2.pl
.
Operacja LONDYN 2013 Koszulki jak malowane
.
.
. .

[ Copy this | Start New | Full Size ]
.
monitoring pozycji
___ . .

6G Nowojorskie Impresje