Blog > Komentarze do wpisu

Nowojorskie impresje 567... czyli - nowe szaty cesarza...

Gdzie jesteś Jeremy? Jeszcze niedawno ubrany w bisior i purpurę spacerujący po marmurach i wdychający różane zapachy kwiatów nachylających się wprost do jego nozdrzy.... Dziś błąka się nagi po pustyni, opędzając się przed brzęczącymi krwiuchami uważający, żeby nie wdepnąć w krowi placek i chłepczący wodę spod kamienia... Królu złoty!

Świat wstrzymał oddech, oczekując na ten pojedynek dzisiejszego wieczoru. To spotkanie jest z pewnością przyczynkiem do pewnej luźnej refleksji o kulisach władzy.  

Wygnany władca zostanie odwiedzony przez swój niedawny dwór, który z definicji go nie znosił i nigdy nie uznał przyznanej mu przez gawiedź i tłuszczę korony. Lin był Rex populus. Królem ludowym. Uwielbianym i wybranym przez zwykłych ludzi. Everymanów. Sprzedawców sajgonek, mniejszość tajwańską i rodzinę pand z pobliskiego zoo. Zawsze mnie to zastanawia, a o tym się w bajkach nie mówi, jak taki Szewczyk Dratewka, czy Jasio Głuptak, którzy wzięli królewnę za żonę i pół królestwa poradzili sobie w relacjach z dworzanami, którzy z definicji go nienawidzili.  Bo chłopak z gminu osiągnął zaszczyty, których tamci nigdy zdobyć nie mogli. Może miał dobry „pjar”, albo stosował jakąś socjotechnikę? Z Linem jest podobnie. Dzisiaj dawny dwór (co to w życiu by się nie pozwolił tak nazwać) odżegnuje się od swojego byłego władcy. Że dawno, że przeszłość, ze prawie... nieprawda. Że nikt nie wie, co on robi, jak robi i za ile (to boli najbardziej np. takiego Kowala). Że jest Felton - nowy woźnica i to jest najważniejsze, bo porównywanie tych dwóch... jest nieporównywalne... Nawet Majordomus Woodson jakby zaatakowany atakiem amnezji. Lin? Kto? Ale wszyscy są happy dla niego. Choć nikt nie wie, o co chodzi. Zabawne. Jak to w korporacji.

Nie chcę dokonywać jakieś zbyt pochopnej oceny wydarzeń obecnego lata. Ale na chwilę obecną wydaje się, że to NYK byli chyba u dobrej wróżki pozwalając mu odejść do HOU. Albo u ogarniętego ortopedy z... PHX. Bo... Jeremy to już nie ten sam zawodnik. Widać, że brakuję mu tego lutowo/marcowego odejścia, depnięcia, jakie prezentował przed kontuzją. Kolano jest delikatnie zmurszałe i rozpada się w palcach jak egipski papirus... Może powróci do dawnej sprawności, a może zupełnie nie. Ciekawe, że nie mówi nic o 85% sprawności... Jeszcze... A może... nic dwa razy się nie zdarza?

Cóż ostatnie popisy tej Kleopatry Wschodu sprawiają, że całkiem uzasadnione jest twierdzenie, że Linsanity przebywa na OIOM-ie i linia życia, co raz bardziej przypomina poziomą kreskę. W ostatnim pojedynku rodeo, Teksańczycy okiełznali szarżującego byka.  Tyle, że Lin oglądał crunch time tego spotkania już z perspektywy poidła i derki. Po 5 stratach 2-9 z gry został zmieniony przez człowieka, do którego przykleiła się łatka Kosza(ł/r)eka NBA. Ale, ale. Toney Douglas wykorzystał ten moment zagapienia... Hello?! 7 pkt w 3 min.- w HOU już dostał ksywkę Baby LeBron)Udało mu się jakimś cudem nie spudłować za trzy, do tego wytrzymał grę w jedynaka i to on zatknął szpadę w tętniącym sercu cielca. Czuję, że przeciwko NYK T. Douglas spróbuje zagrać na takie 2-8 z gry. 4 pkt. 2 ast., 2 TO.  I to wszystko w jakieś 24 min. To może być killing... Nie wiem, czy NYK mają kogoś by go powstrzymać. Golibroda z brzytwą by się nadał na te pekaesy...

I patrzcie dziś na Melo... Król Rumiane lico, będzie chciał zdetronizować pamięć o uzurpatorze... Nie powstrzyma się. A może nawet zupełnie po parweniuszowsku w pysk da?

Kręcicie orzecha? Człowiek Wiewióra już tak... (hatamoto77 powraca w wielkim stylu – dziękujemy).


piątek, 23 listopada 2012, znykajacy

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: lowrider69, *.giga-komputer.pl
2012/11/23 20:36:49
Ciekawe jakim zwierzęciem byłby JR :D
-
Gość: hatamoto77, *.dynamic.chello.pl
2012/11/23 20:42:49
Nietoperzem wampirem :)
-
Gość: lowrider69, *.giga-komputer.pl
2012/11/23 22:15:28
To juz nie pozostaje Ci nic innego jak przedstawić nam cały zwierzyniec! :)
-
Gość: hatamoto77, *.dynamic.chello.pl
2012/11/23 22:17:51
to będzie raczej coś w rodzaju bestiariusza :)
-
Gość: lowrider69, *.giga-komputer.pl
2012/11/23 22:55:53
Kilka bestii by się znalazło:)
To jest słuszna droga, więc maestro do dzieła. Już się nie mogę doczekać :D

Dziś wygramy, ogólnie to przewiduje tyle porażek ile jest b2b gier. :)
-
Gość: mph, *.adsl.inetia.pl
2012/11/24 09:09:35
oh, boy! oh, boy!
czekam na legendarną impresję <szczerzy zęby z komarami>

.

.

.
znykajacy@go2.pl
.
Operacja LONDYN 2013 Koszulki jak malowane
.
.
. .

[ Copy this | Start New | Full Size ]
.
monitoring pozycji
___ . .

6G Nowojorskie Impresje