RSS
poniedziałek, 26 lipca 2010

"We are disappointed that LeBron James did not pick the New York Knicks, but we respect his decision".

 

Ot całe zdanie Pana Walsha podsumowujące magiczny plan Manhattan Project Summer 2010. Specjalnie dla Zibera przewaliłem wszystkie blogi, posty, artykuły od The Decison do dziś. Przesłuchałem nawet raz jeszcze rozmowę telefoniczną między Clyde’em i Mike Breen’em, która miała miejsce w czasie 2Q spotkania z WAS w SL 2010. Niestety Panowie nie pokusili się o zapytanie Pana Walsha, co sądzi o LeBronie? Czy się rozgoryczony? Oszukany? Dyplomatycznie nasi ukochani komentatorzy nie włożyli kija w mrowisko. Pan Walsh powiedział tylko tyle. Nic mniej. Nic więcej. Zaskoczeni? Rozczarowani? Liczyliście na jakiś poemat heksametrem? Pochlipywanie w kraciastą serwetę? Szczere oburzenie? Żałuję. że był tak praktycznie lakoniczny...

Chociaż wiecie, co? Tak naprawdę, co miałby powiedzieć interesującego? Pan Walsh to nie jest człowiek, który patrzy do tyłu. Usprawiedliwianie się przeszłością jest dla niego tylko okazywaniem słabości. On pkroczy tylko do przodu. To jest człowiek biznesu. Buldożer. Nie mający wyższych uczuć. Nie ulega naciskom, podszeptom, emocjom. Robi swoje. Mówi tylko – Panowie – jedziemy!

Pamiętacie draft 1987 r.? Na scenę wychodzi Pan Komisarz. Jest wielkie oczekiwanie i presja całego stanu Indiana, że z nr 11 Pacers wybiera Steve Alforda… cudowne dziecko Indiana University… Tymczasem Pan Walsh wybrał… Reggie Miller. Kto dziś pamięta Alforda? Ale wtedy… ludzie chcieli go zabić..

Za to właśnie cenię Pana Walsha. Za to, że jest ponad wszystkimi. Że nie pęka. Wali prosto z mostu. Podejmuje decyzje. Często nie popularne… Ale na koniec ma… rację… Można mówić, że to, że nie ma dziś w NYK Lebrona, Wade’a albo Bosha to jego porażka i powinien odejść (były takie glosy – zwłaszcza, że Pan Walsh jeździł na wózku). Ale trudno sobie wyobrazić w NYK lepszego GM-a niż on.

Przypomnę tylko tym którzy, którzy wątpią w talenty Pana Walsha, gdzie NYK byli kiedy on przyszedł do tej stajni Augiasza. Przekapowana drużyna nieudaczników.

Balkman Renaldo, Chandler Wilson, Collins Mardy, Crawford, Jamal, Curry Eddy, James Jerome, Jeffries Jared, Jones Fred, Lee David, Marbury Stephon, Randolph Zach, Richardson Quentin, Robinson Nate, Rose Malik

Minęły dwa lata… I…

Amare Stoudemire, Eddy Curry, Ronny Turiaf, Raymond Felton, Kelenna Azubuike, Danilo Gallinari, Timofey Mozgov, Wilson Chandler, Anthony Randolph, Toney Douglas, Bill Walker, Andy Rautins, Landry Fields, Jerome Jordan

Nikt nie powie, że jest gorzej…

I jeszcze są otwarte opcje na 2011 i 2012…

Szacunek Panie Walsh! Dobra robota! People of NY salute you!

23:18, znykajacy
Link Komentarze (18) »
niedziela, 25 lipca 2010

O SL słów parę tytułem podsumowania…

Mnie to naprawdę wciąga. Lubię ten czas contenderów – graczy wyciągniętych z przysiółków i zaścianków koszykarskiej prowincji. Gracze, którym brakuje talentu, przebicia, umiejętności dostają swoją szansę by pokazać, że ci którzy nie docenili ich w drafcie byli w błędzie. W większości przypadków… błędu nie było, ale zawsze jest ktoś kto… staje się wyjątkiem… Ameryka to miejsce w którym wprost kocha się bajkę o Kopciuszku… I taki Jeremy Lin podpisze kontrakt… SL to także szansa na swoisty przegląd wojsk. Tego co się właśnie wybrało i młodego narybku.

Tyle tytułem wstępu.

A teraz ad personam

Najważniejsi

Toney Douglas – moim zdaniem występami w SL udowodnił, że rola zmiennika na pozycji "jeden" to jest chwilowo szczyt jego koszykarskich marzeń i umiejętności. Prawdę mówiąc Toney nie przekonał mnie nawet do tego. Jaka z niego jedynka? A jaka dwójka jak tam jest elementarny problem z rzutem -38%? Jakoś broni go jeszcze... obrona... ale po za tym... solidny rzemieślnik, który nigdy nie będzie artystą w tym co robi. Jakiś tam leadership był. Czy to wystarcza?

Billy Walker – wybraniec boży, namaszczony na nowego króla chaosu, mistrza koszykówki ksobnej. Nie wiem, co chciał i komu udowodnić? Że zasługuje na pierwszą piątkę? Chyba w kategorii najgorszy shot selection ligi, o czym świadczy dość przygnębiający procent rzutów (38%). Pięknie schudł to fakt, ale od tego umiejętności nie przybyło. Fundamentalne pytanie to... na jakiej pozycji on ma grać? SG, SF, G-F? Tak nie bardzo wiadomo, do czego go przyszyć... Ja proponuję mocno do ławki.

Marcus Landry – grał mało, ale pokazał, że jest solidym graczem na dalszą część ławki. Jako 13/14 zawodnik rostera powinien się złapać…

Nowi

Landry Fields – z tego chłopaka może być pociecha. Silny. Waleczny. Ma nosa do piłki i szuka gry. Jak ktoś słusznie zauważył, że co prawda niczego nie robi super, ale suma jego averege skills składa się na gracza w miarę kompletnego – bo jest i wejście i jumper i trójka. Mam wrażenie, że ma spore koszykarskie IQ. Nie bardzo wiadomo na jakiej miałby grać pozycji. Bo na PF jest za mały. SF? Może się nie dopchać. Jest szansa, że rozepchnie się z rękami i złapie chociaż kilka minut… Najjaśniejsza postać SL.

Jerome Jordan – materiał na koszykarza to z niego jest… Ale praca do wykonania ogromna. Duże z niego chłopisko (takie poczciwe) i nieco nieoheblowane, ale w ataku nieźle się z kilkoma akcjami zabrał. O pick and rollu słyszał. W obronie trochę twórczy chaos, ale realnie tego w NYK się nie nauczy. I nikt od niego tego nie wymaga. Martwi to, że ma raczej dziurawe rączki i niezbyt szybkie. Lubi nie złapać i dać zabrać sobie piłkę. Szanse na jego jakąś realną rolę ma w klubie za jakieś 2-3 lata. Tyle… że to raczej nie będzie NYK… Liczba jego minut w tym sezonie zależy od tego czy Eddy wstanie z kolan i ile potrafi Mozgov. Jeżeli Curry nadal będzie ukrywał się przed szeryfem a Mozgov będzie uznany za obiecujący projekt… to jego szansa na kilka minut rośnie.

Andy Rautins – nie znam się na koszykówce. Ja ją tylko oglądam i potem odwzorowuję słowami. Moje patrzenie jest więc spojrzeniem laika… dlatego nie potrafię się docenić gry Jareda Jeffriesa czy Shane’a Battiera – gości, którzy statystycznie nie istnieją a… podobno bez nich zespół by się rozsypał. Nie widzę tego i nie potrafię tego ani ocenić ani tym bardziej zachwycić. Dlatego trudno mi się odnieść do twierdzeń wielu znawców, którzy mówią, że Andy robi dobrą robotę w obronie i ma dobry foot working. Dla mnie ten gość jest strasznie jednowymiarowy. Potrafi tylko rzucać za trzy i też raczej dość niecelnie. Taki niby szpec za trzy a tu proszę – w pięciu spotkaniach – 7-26 – 27%. Za dwa – oddał 8 rzutów (cztery celne) w tym dwa po łatwym wejściu. Ani razu nie stanął na linii rzutów wolnych. Wygląda na taką miniaturkę Gallo z początku zeszłego sezonu. Jednowymiarowego cegłorzuta. Jak to jest możliwe, że on w ogóle został wybrany w drafcie?

Bidony i ręczniki

In minus zaskoczył mnie PEJ. Grał mało i nie wyraźnie. Dobre geny to nie wszystko.  Jeden udany mecz rozegrał Lyons (21 pkt. w 21 min.), Carroll coś pokazał… Garcia tak reklamowany jakiś niezborny w ruchach… O reszcie nie warto wspominać…

 

13:54, znykajacy
Link Komentarze (8) »
wtorek, 20 lipca 2010

Jestem Wam winny opis sobotniego meczu z WAS. Wiem to tak jakby, ktoś teraz wyskoczył z opisem meczu Hiszpania – Holandia. Na usprawiedliwienie powiem tylko, że winę za to ponoszą Wall i McGee, którzy powiedzieli - eśmy się zmęczyli i teraz posiedzimy. Tak jak Clyde zacząłem wołać oddawać pieniądze łobuzy i wychodząc z założenia, że ten mecz najciekawszym okazać się nie może – odpuściłem opis q po q. I był to błąd. Bo mecz, zachowując proporcje, był rewelacyjny jak na miarę SL. Najpierw NYK klasycznie, bez ikry, w obronie patologia, dwadzieścia pkt różnicy, a potem fenomenalna w defensywie druga część trzeciej kwarta. Prucie środka, kombinacyjna gra, easy basket. Emocje na koniec. Trójki, zaskakujące przechwyty, faule w ataku, nietrafione wolne. Niecelny rzut z połowy, który minimalnie chybił celu. Nie mogłem się oderwać!

No dobra, nie mogę się powstrzymać.

4Q

96-91 WAS. 1.18 do końca. Z boiska właśnie zszedł niejaki król parkietu Lyons (coś sobie tam naderwał w ramieniu) – który w 21 min. zdobył 21 pkt. Mecz życia. Na boisku Douglas, Landry, Fields, Rautins i Walker. Czyli Airforce One w natarciu. Douglas wejście i o tablicy bangs it in.96-93 WAS. Strata WAS. Przechwytuje Landry – podaje do Douglasa i ten kończy oszukując obrońcę WAS. 96-95 WAS. 51 sek. Walker fauluje w głupiej sytuacji. Gracz WAS zagoniony do linii – nie miał gdzie isć i podać a Walker go fauluje. Nawet Clyde się wzburzył. Booker trafia dwa wolne. Trener Dan tak się wściekł na oficjeli za ten faul, że dostał jeszcze technika, którego wykorzystali WAS. 99-95. Rautins do Fieldsa – ten kończy. Ale szybka gra WAS i Palmer za dwa. 101-97. Prawie strata Rautinsa. Landry nie trafia za dwa spod kosza. Ale faul. Dwa rzuty. Nie trafił obu. Ale zaraz steal Landrego i znowu jest faulowany. Dwa wolne. 14.7 sek. 1-2. 101-99. I znowu steal. I Douglas faulowany. 8 sek. Dwa rzuty. 2-2. I 101-101. Randolph z WAS nie trafia za dwa. I OT.

OT

NYK wygrali tip offa. JJ dobija rzut Landryego. 103-101 NYK. WAS niecelnie. Douglas jumper. 105-101 NYK. WAS nie trafiają. Douglas niecelnie za trzy. Martin za trzy. 105-104 NYK. 29 sek. Landry za trzy. 108-104 NYK. 13.2 sek. Martin za trzy!!! 108-107. Douglas faulowany i wolne. 9.3 sek. 0-2. Chochoł jak powiedział Clyde. Martin offens na Douglasie!!! Z boku i Douglas faulowany. 2,5 sek. I wolne. Douglas nie trafia pierwszego. Chochoł! I jest. 109-107. WAS rzut z połowy boiska. Prawie wpadł!!! Wow!

To była kara Johnie Wall za to, że usiadłeś...

Na chwilę refleksyjnej zadumy nad SL zapraszam wkrótce...

23:41, znykajacy
Link Komentarze (20) »
niedziela, 18 lipca 2010

Kawałkami to nawet wyglądało i się oglądało. Były konterki, ładne 3 na 2, inside passing. Szybsza gra piłką. Może ten węgiel i papa zaczęły się lepiej rozumieć. Powstało z tego nawet jakieś spoiwo. Domu się z tego zbuduje, ale jakaś chatynka stanie.

Kluczowi

Bill Walker –7-16 3-7, 19 pkt., 5 zb., 6 ast. Obecny na parkiecie prawie przez cały mecz. Prawda o nim jest trochę taka, że on bardzo by chciał być versatile player a tak naprawdę to chyba najlepiej sprawdza się w ataku na kosz. Dynamiczy dunk od linii. Bo za trzy jak tak bywa różnie (dziś nawet nawet) a za dwa z półdystansu tak bardziej niecelnie. Jak to ktoś dziś powiedział musi się na nowo nauczyć grać bez swoich 25 funtów. Może coś w tym jest… Prawdę mówiąc jedyna rola jaką widzę to taki energizer z ławki. Więcej to chyba by było nieporozumienie.

Toney Douglas - 2-10, 3 pkt. 4 zb. 2 ast. 3 stl. Jeżeli to SL to Toney nie trafia. Gorzej, że przestał też podawać. Z meczu na mecz słabnie. Co się dzieje? Dobrze, że w tej obronie robi jeszcze jakąś różnicę. Moim zdaniem z taką grą jest za słaby na bycie back upem Feltona. Trener Mike tworzył dziś fantasmagorie, że oni będą mogli grac razem bo Toney to jednak „dwójka”… To ciekawe Trenerze.

New draftees

Jerome Jordan - 5-9, 16 pkt.,7 zb. 10 PF. Jak to zabawnie zauważył Clyde – uskładal double double – w punktach i… faulach. Osobliwie. Prawdę mowiąc jego najlepszy mecz. U niego z gry na grę widać postęp. Znaczy pojętny jest. I chce. Jest tam talent, ale wymaga mnóstwa pracy. Trener Mike powiedział, że na serio będzie o nim porozmawiać za dwa lata. Czekamy. Tyle, że się pewnie nie doczekamy bo pójdzie w paczce w midsezonie jako salary matcher.

Andy Rautins - 4-9,  9 pkt, 2 ast. 30 minut bezbarwności. Nie do uwierzenia, ale on potrafi zrobić dwutakt. Wszyscy trochę zachwycają się „tym co robi na boisku” oprócz rzucania. Uhu zdaje się, że zaczyna się unosić nad nami duch naszego serdecznego i kochanego Jareda Jeffriesa. Człowiek, który statystycznie nie istnieje, ale coś wnosi. Tyle że to „coś” jest bliżej nieokreślonym niewiadomo czym. To zabawne bo nawet Trener Mike nie był w stanie wydusić jakiejś głębszej pochwały w stosunku do niego. Chyba pochwały głupoty…

Landry Fields -  7-13, 15 pkt., 6 zb., 2 ast. Jak się na niego patrzy to może się wydawać, że koszykówka to jest prosta gra. Jemu wszystko przychodzi tak łatwo. Ma niesamowity timing i feeling. Wie gdzie się znaleźć, żeby dobić, zebrać. I on jest versatile player. Będzie z niego dużo przyjemności. I mam nadzieję miłego zaskoczenia przez cały sezon.

Ręczniki

Landry tylko 7 min, Boateng 5 min, Lyons 11 pkt. w 12 min, Carter 8 pkt. w 5 min. PEJ bez punktu w 7 min. Reszta wystąpiła. Ten anonsowany na forach i blogach Garia jest koszykarsko niedorobiony.  Był taki moment gdzie na boisku nie znałem nikogo.

DET mało przekonywujące. Dwa diamenciki Summers i Monroe. Zwłaszcza ten drugi – 27 pkt. 14 zb. Monstrum w paincie. Mam papiery na granie.

19:54, znykajacy
Link Komentarze (11) »
sobota, 17 lipca 2010

Nim zacznę oglądać mecz (który de facto skończył się dwie godziny temu) pokuszę się o kilka słów zajawki dotyczącej DET. Wydawało mi się, jeszcze rok temu że Menadżer Joe D jest geniuszem… Jak bardzo się pomyliłem widzę dopiero dziś. Jak doskonałym planem wydawał mi się ruch wyprzedający przed cyrkiem 2010 – lato 2009… Ben Gordon, Charlie V do tego Daye, Jerebko Summers, Washington. Starzy wyjadacze Big Ben. Hamilton czy Prince. I ciągłe młodzi mający wiele do udowodnienia Bynum, Stuckey, Wilcox. Zazdrościłem. Dziś widzę, że cały ten misterny plan zakończył się totalną klapą… a przepłaceni Gordon, Villanueva plus monstrualny Rip. Zauważyliście, że po stronie DET żadnych ruchów transferowych. Są umoczeni. Nie bardzo widzę, dlaczego miałaby przyjść jakakolwiek poprawa… Mimo katastrofy poprzedniego sezonu DET nie robią nic (nie mogą zrobić) żeby uniknąć bycia Titaniciem wersja 2.0. Co się tam dzieje? Joe where are you? Strasznie obrosłeś tłuszczykiem kochany…

1Q

Walker dunk. Summers za dwa. Powell nie trafia za trzy. Offens Jerebki. Jordan trafil hakiem. White za dwa. JJ dunk po podaniu Rautinsa. Monroe za dwa spod kosza z faulem. Walker za trzy. Rautins za trzy. 12-7 NYK. DET 1-2. Nie trafiają trójki. Walker tez nie. Sosa 2-2. JJ nie trafia po alley oopie. Sosa spod kosza. 12-12. JJ nie trafia po fade awayu. Sosa nie trafia za trzy. Douglas nie trafia spod kosza. Waler strata. Summers 2-2. Landry nie trafia za trzy. White nie trafia i Jerebko nie dobija. Walker nie trafia i Fields nie dobija. Fields za trzy. DET nie trafia za dwa. Landry kroki. Jerebko pudło spod kosza. Summers piękny drive. Po 16. NYK nie trafia za dwa. Lyons niecelnie za trzy. Carter spod kosza po podaniu Howarda. Whinters pięknie do Cartera. Haynes 2-2. Whinters offens. DET nie trafiaja i loose ball. Lyons 1-2. 24-18. Sosa spod kosza. 24-20 NYK.

2Q

DET nie trafia za dwa. JJ 1-2. DET za dwa. Rautins za trzy – takiego airball to już dawno nie widziałem. DET nie trafia za dwa. Powell niecelnie za dwa. Walker dobija po dobitce Rautinsa. DET niedolot za trzy. Walker nie trafia za trzy. DET spod kosza. JJ spod kosza po wejściu i jeszcze faul. Akcja za trzy minuty. DET hak. 30-26 NYK. Walker nie trafia za trzy. JJ 1-2. Douglas wjazd. DET spod kosza. 33-28 DET. JJ 2-2. DET 2-2. PEJ ofens. DET nie trafia za trzy. JJ nie trafia fade awaya. Fields spod kosza. DET za dwa. Douglas za trzy. 40-32 NYK. Monroe za dwa. Boateng za dwa spod kosza. Monroe spod kosza. I jeszcze wolny. Rautins strata – złe podanie. DET nie trafiają dwa razy za trzy. Teraz trafiają za dwa. Walker za dwa. 44-39 NYK. DET spod kosza. NYK nie trafią za trzy.

3Q

Landry nie trafił za trzy. Jerebko nie trafiłza dwa. Walker niecelny Wild shot. Jerebko nie trafia za trzy. Landry za trzy. Summers niecelnie za dwa. Landry niecelnie. Summers za dwa. Walker dobija niecelny rzut Landry’ego. Summers 1-2. 49-44. JJ dunk. Jerebko nie trafia. Jerebko 2-2. JJ spod kosza. i faulowany. Akcja za trzy pkt. Douglas nie trafia otwartego jump shota. Fields dunk. Rautins steal and dunk. Summers 1-2. 58-47 NYK. Walker za trzy z faulem. Akcja za cztery pkt. Fields piękny ruch pod kosze i łatwe pkt.  Douglas nie trafia za trzy. Fields też nie. Walker za trzy. Jerebko dunk. Boateng nie trafia spod kosza. DET za trzy. Teraz nie celnie za trzy. DET 2-2. 72-57 NYK. Garcia 1-2. Lyons dunk. DET za dwa. I koniec 3Q. 75-59 NYK.

4Q

Rautins dostał czapkę. DET za dwa. JJ ofens. Fields steal ale Douglas zablokowany… Summers nie trafia za dwa. Walker niecelnie. I Lyons nie dobija. DET za dwa. Walker airball za trzy. DET 1-2. Fields nie trafia. Summers za dwa. DEt nie trafia. Raudins pudło za trzy. Fields dobija rzut Douglasa. Summers spod kosza. Lyons po podanie Fieldsa. 79-69. Monroe nie trafia. Rautins wejście. Monroe 1-2. Rautins wejście po kontrze. DET nie trafia. Lyons po podanie Fieldsa. Radosna koszykówka. Walker pudło. Haynes za dwa. I faul. Akcja za 3 pkt. Fields nie trafia za trzy. Ale dobija. Walker faulowany. 1-2. Monroe 2-2. Walker kolejny crazy shot. Lyons dobija. Millsap nie ma. Ofens Lyonsa. Rautins nie trafia z trzy. Ale podaje do Fieldsa i ten kończy dunkiem. Monroe 2-2. Koniec. 92-80. NYK.

10:23, znykajacy
Link Komentarze (3) »
piątek, 16 lipca 2010

Chyba najgorszy mecz jak dotychczas. TOR grali bardziej zespołową koszykówkę – 2 razy więcej asyst, lepiej zbierali i generalnie pokazali się jako drużyna, a nie zlepek indywiduów połączonych tym samym kolorem koszulek. NYK kopiują do znudzenia swoją taktykę, która ja osobiście podziwam i która da się sprowadzić do zero obrony painta i rzucaj kiedy masz ochotę. Naprawdę niewiele było akcji płynnych, polegających na rozprowadzeniu obrony przeciwnika i zdobyciu łatwych punktów. Gra była szarpana, nieprzemyślana i nastawiona na indywidualne popisy. Trener Dan jest kopią swojego brata. It is all in the family.

Ci co mają zmieniać rzeczywistość sezonu 2010/2011

Toney Douglas - 5-10, 13 pkt., 2 zb., 6 ast. – ktoś napisał ciche 23 minuty gracza z numerem 23. Co by nie powiedzieć w jego obronie (jestem nieobiektywny w jego ocenie, bo mam słabość do tego gogusia) to SL to powinien być jego cyrk i to rodeo powinno chodzić tak jak on chce. Mimo, że pokazuje pewną dojrzałość w poszczególnych akcjach, jest ponad przeciętny jak na skalę NYK w grze obronnej to… ogólne wrażenie jest takie, że nijaki z niego PG i marny SG. To moje odczucie niestety co raz bardziej się pogłębia. Ja nie wiem kim on jest. Nie sądzę, żeby ten chłopak kiedykolwiek był gotów do gry w NBA jako starter. Raczej zmiennik na 18-20 minut. Szkoda. Ale świat nie składa się tylko z S5.

Bill Walker 1-8, 3 pkt. 4 zb. 0 ast. – przepraszam, że zanudzam tym frazesem, ale jak na niego patrzę to ciśnie mi się to na usta niczym Dzień świstaka – Bill W-Al-ker. Klon. Umarł król – niech żyje Król. Jak ma piłkę to choćby atakowało go siedmiu graczy przeciwnika – ci na boisku i ci z ławki to on swoim wymuszonym nieprzygotowanym rzutem się nie podzieli z nikim. Sam będę grał. Przepchnę. Ja nie dam rady? Nie ma takiej klepki z której nie odpaliłbym cegły! Założymy się? Liczba jego minut na boisku nie powinna być w tym sezonie większa niż 15…

Marcus Landry - 5-9, 2-4 za trzy, 14 pkt, 2 zb. Solidnie. Tylko tyle i aż tyle. Ciekawe, czy da radę powtórzyć wynik, sprzed roku.

Nowi - draftee

Andy Rautins, 1-4, 3 pkt., 3 zb. Jak na razie bust. Wielki strzelec, clutch player, który nie wychodzi ponad 30% skuteczność? No nie, jest dobrze. Przypomina mi to zeszłoroczne anonsowanie Douglasa jako maszyny zdobywającej punkty. Jak było? Pamiętamy. Jak dla mnie ten gość nie umie nic. Słabo rzuca, słabo broni one 2 one, ani razu nie wszedł na kosz (0 wolnych), jest słaby fizycznie. Jest taka prawidłowość – słaby w SL, słaby w ogóle… Ten draft pick można było lepiej spożytkować… Nie wiem czy NYK nie powinni go waivnąć…

Landry Fields- 4-12, 10-13 FT, 19 pkt. 4 zb. – a ten chłopak mi sie podoba. Ma charakter. Może nigdy nie będzie wielkim graczem, ale ma zadatki na solidnego rolesa. Gość ma duża inteligencję koszykarską i zdolność pojawiania się i generowania punktów absolutnie z niczego. Nie boi się wchodzić na kosz, 13 razy stawał na linii wolnych, dobrze zbiera. W ataku dysponuje różnorodnym arsenałem środków. Jest silny i wygląda na miłego gościa. Obserwujcie go, bo jak dotąd najjaśniejszy punkt SL.

Jerome Jordan - 1-4, 3 pkt. 7 zb. – coś jest w tym chłopaku. Talent i brak umiejętności. Ma słabe ręce – każdy jego kontakt z grą to potencjalna strata. Jest powolny kiedy ma piłkę – bo zasadniczo po boisku nieźle się porusza. W defensywie się w miarę ogarnia, choć często jest zapodziany albo spóźniony. Coś tam zablokuje. Pick and rolla jakby rozumiał tylko trochę za często się dziwi, że dostaje potem podanie… Herb Williams będzie miał z nim dużo pracy. U totalnych podstaw. Nikt nie oczekiwał po nim cudu i cudu nie ma… Aluzja do Jordana Hilla nasuwa się sama…

Skład węgla i papy

PEJ - 13 min, 5-6, 1-1 za trzy, 11 pkt. 3 zb. Jak on jest na boisku to NYK zdobywają więcej punktów niż tracą. Syndrom? Prawidłowość? Cała pierwsza piątka miała coś na poziomie -16 w plusiko/minusach a Junior dał radę wykręcić +10. Chciałbym go w NYK. Symbole są ważne.

O reszcie okazów pewnie niewiele da się powiedzieć. Powell ze swoim dziwnym jednoręcznym rzutem zdobył 9 pkt., Boateng pokazał, że koszykówka to chyba nie jest sport dla niego, Carroll załapałby się do PLK, a reszta nie jest warta nawet złośliwej wzmianki.

04:08, znykajacy
Link Komentarze (4) »
czwartek, 15 lipca 2010

Al jednak w DEN. Informacje, że jest o n wzmocnieniem rozśmieszają mnie do łez. Troszkę popłakał w mikrofon, że nikt z NYK nie odezwał się do niego po pierwszym lipca i Pan Walsh nigdy go nie lubił, ale taki jest Al. Zawsze winni są inni. Nie on.

Shaq w NYK? Kocham Tatusia... Mój idol od zawsze. Ale... W 7SoL to on jest od dwie akcje do tyłu... Marketingowo śmiesznie, sportowo balast.

1Q

Tip off wygrsny. Walker cegła. Derozan dwa wolne. 1-2 TOR. Teraz nie trafia floatera. Powell za trzy. Brown nieclenie za dwa.  Rautins pudlo z dystansu. Dorsey – ale byk – dwa wolne. Rautins za trzy. 6-4 NYK. Weems za dwa. Powell za trzy raz jeszcze. DeRozan wolne 0-2. Weems floater. JJ nie dobija. Szybkosć wozu z kapusta. Brown nie trafia. Weems już tak. JJ nie dobija. DeRozan bangs in. Douglas strata. Randolph na trybunach. DeRozan 1-2. Powell faulowany. Weems ależ wejście. Dorsey trafia z faulem po kontrze. Nie ma wolnego. Landry za trzy. Weems za dwa. Douglas pull up jumper. 20-15 TOR. Davis faulowany. 1-2. Landry znowu za trzy. Douglas konterka – cost to coast. 21-20 TOR. TOR dwa wolne. Landry 2-2. Weems nie trafia fade awaya. Fields wejście z faulem. Akcja za trzy pkt. DeRozan wolne. PEJ jumper. TOR 1-2. Fields 2-2. Samb 1-2. TOR 2-2. Alabi 1-2. Carroll za dwa. 32-29 NYK. DeRozan, ależ dunk. Fields nie trafia ale dobija. I DeRozan nie trafia na koniec 1Q. 34-31 NYK. 

2Q

Moving screen JJ. TOR za dwa. JJ ładny dade way. Tor niecelnei za dwa. Fields faulowany. Jest i nie ma. Brown ładne wejście. Rautins cegła. Ale piłka dla NYK. Fields wejście ale nie trafia. Kolejne wejście DeRozna. Douglas – 3 wolne po faulu przy trójce. 3-3. 40-37 NYK. DeRozan fade away. Walker nie trafia. Douglas niecelna trójka. Brown spod kosza. Fields pudło. Alabi za dwa. Fields znowu faulowany. 1-2. DeRozan za trzy. Walker nie trafia za trzy. Douglas blok. Rautins znowu cegiełka.  TOR za trzy. NYK strata. Douglas za dwa. TOR airball za trzy. Walker za trzy. 49-46 TOR. TOR nie trafia za trzy. Roll za trzy. Boateng 1-2. Powell za dwa. Roll nie trafia za trzy. Dorsey 1-2. Roll za dwa. Douglas nie trafia za trzy. TOR 1-2. Boateng strata. Douglas floater. 55-51 TOR. Roll bank shot. Walker nie trafia na koniec 2Q. 57-51 TOR.

3Q

Walker 0-2. Douglas nie trafia za dwa. Walker nie trafia za trzy. DeRozan dunk. JJ strata. Teraz wolne. 1-2. Brown ładny lay up. 61-52 TOR. Walker nie trafia. Douglas steal i coast to coast. TOR fade away. JJ zablokowany. Fields znowu na linii. 2-2. Brown znowu lay up. Fields za trzy. Davis za dwa. Waler cegła. Weems dunk. NYK nie trafia za trzy. TOR nie trafia. NYK dobitka. DeRozan alley oop. Davies dunk. NYK nie trafiają. Davies 2-2. TOR trafia. Fields 2-2. Weems dunk i jeszcze za dwa. Fields za dwa. Dupree za trzy. Landry dobił rzut Boatenga. Weems gnębi. Carroll za dwa. 85-68 TOR. Douglas nie trafia po wejściu a Boateng kaleka nie dobija.

4Q

Fields nie trafia półhaczka. Stinson za dwa. PEJ za dwa. Dupree za dwa. Samb nie trafia za daw. Dupree za dwa. PEJ za trzy. Fields nie trafia za trzy. Landry dunk. PEJ nie trafia za dwa. Landry nie trafia za dwa. 92-75 TOR. TOR za dwa. Fields nie trafia za dwa. PEJ trafił wolnego. Lyons nie trafia. Alabi za dwa. Fields faulowany. Davis dunk. Witmann nie trafia. TOR też nie. Carroll cegła. PEJ ladny reversik. Lyons offens. TOR niecelnie za trzy. Stinson po kontrze. Landry airball za trzy. TOR strata. Wittmann za dwa. Teraz faulowany. 2-2. TOR dunk. Lyon faulowany. 2-2. 102-89 TOR.

22:22, znykajacy
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3

.

.

.
znykajacy@go2.pl
.
Operacja LONDYN 2013 Koszulki jak malowane
.
.
. .

[ Copy this | Start New | Full Size ]
.
monitoring pozycji
___ . .

6G Nowojorskie Impresje