RSS
poniedziałek, 15 lipca 2013

Mecz nr 2. WAS. Janek się Weseli nadal wygląda jak przyjaciel Krecika albo amant z czeskich filmów dla dorosłych. C. Singelton czeka na swój breakout a Otto Porter na chwilę obecną wygląda jak jedno wielkie nieporozumienie. Tyle tytułem podsumowania WAS. Szkoda, że B. Beal jest już za dobry na SL.

Co do spotkania. Momentami oglądając miałem cofkę. Ogólna niefrasobliwość, piłki odbijane od piszczeli, pleców. To się nie zdarza w meczu siedmiolatków.

T. Hardaway Jr. – skręcił nadgarstek i mimo, że się szczęśliwie nie połamał na chwilę obecną zdaje się SL ma z głowy. Jeden dunk. Dwie odpałki, których nie powstydziłby się sam M. Ellis. Balon się dmucha.

C. Leslie –Trochę zamazuje się rzeczywistość nazywając go draft pickiem? To ma uzasadniać obecność w składzie? Wczoraj był naprawdę obiecujący... zaintrygował środowiska zbliżone do PLK...

C. Smith – jest tylko młodszym bratem swojego brata.0-5 z gry i naprawdę żadnego z tych rzutów nie da się nazwać inaczej niż sytuacyjnym. Przygnębia mnie najbardziej klakierstwo M. Breena i W. Fraziera. Jak tylko Młodszy wykona udany kozioł to sugerują się, że jest czarnoskórym Stocktonem a jak poda wyprowadza się podobieństwo antropologiczne do Magica. Panowie mieli na tyle przytomności, żeby w rozmowie z Trenerem Woo nie zadać o niego pytania w kontekście „zrobienia składu” bo wygibas słowny, którym musiałby się posłużyć Mike zadziwiłby posła Cymańskiego. Srebrne Usta gwarantowane. Jestem co raz bliższy wiary w wielki spisek w tej sprawie. To już nie jest kwestia przypuszczenia tylko... pewności...

J. Tyler  - podoba mi się ten młody byczek. Paruje mu czuprynka. Widać, że lubi kopytkiem zagrzebać... Jednak Trener Woo taki bardziej sceptyczny, co do jego umiejętności.

E. Vargas – dwa razy trafił tego swojego latynoskiego jumpera. Ale cztery razy już się nie udało...

J. Brownlee – stworzył wokół siebie coś pozytywnego. Skauci z Filipin zacierają ręce.

T. Murry – tu też ktoś z niezrozumiałych dla mnie powodów zaczął budować jakiś hype – że Murry przypomina C. Fraziera tyle, że nie jest tak „good looking”. W porządku facet się ogarniał, wprowadził pewien ład i porządek, ale jeżeli ktoś jest back upem C. Smitha... to może lepiej wziąć zimny prysznic i tabletkę na ciśnienie pod język.

T. Jennings – miał ładną sekwencję trzech zagrań w 4Q, kiedy wszyscy myślami byli już przy rulecie. Nazwanie go przez stefana brakującym ogniwem składu mistrzowskiego 2014 r. uważam jednak za nadużycie.

J. Jordan – dojechał z Orlando. W jego grze nic się nie zmieniło. Rzuca a piłka nie wpada.    W tym roku obstawiam Słowenię.

J. Brown – to takie małe coś podgolone na karku.

T. Mitchell – chyba ciągle w jet lagu. Musi jeszcze troszkę odespać. Od niego oczekiwałem więcej zwłaszcza po tym co pokazał w BOS. Chyba, że Celtics coś mu dosypali do zupy... Albo jest z nimi po słowie i tu ma odstawić teatrzyk ala Di Steffano.

L. McMorrow - 5 zb. w 6 min. Po za tym trudno powiedzieć coś na pewno.

A. Matthews – to faktycznie jest poziom przyszkolnych Orlików.

--------

MWP już po ablucji. Oczyszczony z wszelkich zarzutów. NYK czy LAC?

Sammy Dalambert na celowniku. Nie dajcie się kupić.

10:14, znykajacy
Link Komentarze (6) »
sobota, 13 lipca 2013

Pierwszy mecz SL za nami. Że przegrany? Eeeee zostawmy to. Ważne, że combo M. Breen -  C. Frazier znowu nadaje. Drużynowo wyglądało to słabo,rdzawo i miało lekkość Tomka Majewskiego w Jeziorze Łabędzim, ale niektórzy pokazali, że coś tam coś tam. Jest się, nad czym zastanawiać zwłaszcza w formacjach „mięsnych”.  Skład jest znacznie lepszy niż rok temu.  

C. Leslie – zwinny, szybki w pierwszym uderzeniu, o posturze tylko lekko otłuszczonego szparaga. Na pozycję nr 4 to on się nadaje chyba w charakterze plastikowego mebla ogrodowego, który łatwo przestawić. Na trójce to on nie ma z kolei techniki. W obronie to jest poziom S. Novaka wersja bez machania rękami.

J. Tyler – to jest ciało znikąd. Zacne double –double. Włączona syrena na obu deskach. Niezły ruch. Ładnie się tam przemieszcza. Do dalszej obserwacji.

E. Vargas – jego liczba punktów zdobytych na parkietach amerykańskich wzrosła o jakieś 10%. Dodał kolejne 12 sekund do filmu o jego karierze. Lekko drewniany. Sztywny w okolicach lędźwi. Pokazał, że nawet jak na siedmiostopowca ma coś na kształt jumpera. Kiedy trafił trójkę, C. Frazier oszalał.

I. Shumpert – koafiurę lekko stunningował na volkswagena Garbusa i lekko posypał czubek opiłkami rdzy. Powiedzmy sobie otwarcie. To, że dostajesz piłkę z boku i przebiegasz z nią połowę boiska jeszcze nie czyni Cię rozgrywającym. Ten eksperyment medyczny trzeba odłożyć, jako naruszający konwencje praw człowieka. To było raz i wystarczy. One and done. Kreował się na lidera. Kwatermistrza. Klaskał, poklepywał, zagrzewał. W pluso minusach… najgorszy… W ataku przebił J. White’a.

T. Hardaway Jr. – próbuje się budować hype co do jego osoby – używa się zwrotu „TH Jr stars SL”. Wciąga się w to wszystko ojca. Po co? Panowie, przepraszam, nie dajcie się kupić. Prawda jest taka. Ten chłopak odpali jumperka z każdej klepki jak stąd do Barwinka. I nic ponad to. Do tego ma selekcję rzutową na poziomie T. Doulgasa połączonego z N.Robinsonem po butelce absyntu na głowę. 13 pkt. w 12 rzutach. 4-12. Nie dajmy się zwariować. I obrona. Nie. On jeszcze o niej nie słyszał. Jemu się ją na razie owiją w bawełnę i podaje smoczkiem dla złagodzenia szoku. A. Rivers – przetopił go na czekoladę, a potem uformował z niego wielkanocnego króliczka i kazał gdakać. To było coś strasznego. Ten nr 24 to nie jest przypadek. Nie nazywajmy jabola małmazją. Błagam.

Akcja meczu:


L. McMorrow, T. Jennings –silnoręcy do dalszych testów genetycznych.

C. Smith – żeby była jasność. Nic się nie zmieniło. Młody Kowalski jest tym samym graczem, którym był. Karykaturą swojego brata. Kozłowanie jest problemem. Podania są wymierzone lekko w trybuny. I ta postura napakowanego w ramionach kabanosa ułożona na cienkich pająkowatych nóżkach. Statysta do kolejnej ekranizacji Planety Małp. Bez charakteryzacji. Idealna pozycja dla niego– wykidajło w barze Skoda. Co z tego? Chłopak idzie na roster. Zwłaszcza, że M. Breen i C. Frazier mieli na kartkach napisane – panowie musimy stwarzać przyjazny klimat medialny i próbować opakować tę kaszankę jako salami. Opamiętajcie się.

T. Murry – lepszy na jedynce niż I. Shumpert i C. Smith razem wzięci. Ok. to nie było specjalnie trudne. Od następnego meczu powinien wskoczyć do S5.

A. Matthews – tylko 5 min. Chudy, surowy. Fajnie boksuje w pomalowany. Ale widać, że to co się dzieje na boisku i w jego mózgu to dwie różne rzeczywistości planetarne. Na rozpalone głowy kilka komentarzy:

DraftExpress: Not a single NBA scout in the building to see A.J. Matthews despite playing in downtown Brooklyn. Not a good sign for him. I think I see why.

DraftExpress: Trying to decide what’s worse watching A.J. Matthews and thinking he’s worth touting as a NBA prospect or never seeing him and doing so…

DraftExpress: Let’s just say I’m glad I only traveled 1.5 miles for this. Super underwhelming… MT @cnibbb1486 A.J. Matthews is just not an nba talent

DraftExpress: Leaving at half. Here’s the scouting report A.J. Matthews is 6-10 not 7-1. Average frame/athlete. No motor/fundamentals/feel. NBA? Come on!

J. Brown, J. Brownlee – trudno coś powiedzieć o tych brązowopodobnych.

-------------

B. Davis – porwało go UFO. Ciekawe, po co mu to osobliwe alibi. Czekam na pierwszy pozew zbiorowy o wspólne zapłodnienie sześciu indiańskich wiosek (w tym osobników męskich).  I na pierwszy raport lokalnej Gwardii Narodowej. Z pewnością more to come. Z drugiej strony, jeżeli to ma być jego formuła na przeżycie kilku następnych lat to znaczy, że w Mango nie przyjmują już idiotów. Kurcze te narkotyki to straszna rzecz.

Wszyscy czekamy na MWP – na razie jest opcja chińska, football amerykański, emerytura i posada subiekta w domach towarowych Centrum. Metta amnestionował też swój telefon.

NYK mają 10 zawodników na rozkładzie. Jeszcze pięciu trzeba dobrać. C. Smith. To daje czterech.

Szpiedzy przemysłowi - T. Mitchell (BOS) i J. Jordan (IND) grali wczoraj jeszcze w SL w ORL. Czekamy na nich z aksamitną poduszeczką i skopolaminą.

O innych transferach raczej mówi się szeptem.

08:43, znykajacy
Link Komentarze (12) »
środa, 10 lipca 2013

Dzień 10

Zdaje się, ze wszystko wróciło do tzw. normalności i ze snów o potędze jest przebłagalna kolacja, kwiaty i pierścionek zaręczynowy dla K. Martina – proszę powiedz "Yes".

E. Brand powiedział swojemu koledze, który poszedł z tym na „czerwony pasek”, że on koło oferty NYK nawet nie stał. Się masz Elton.

NYK rozmawiają z J. Childressem. Podobno mają mu postawić wizytę u fryzjera. Nawet I. Shumpert jest przerażony.

New Kid on th Block – A. Tolliver. Tyle, że Tony czeka na kwilenie jastrzębia i nie chce wypaść z gniazda.

Oczywiście zaczęło się szaleństwo i histeria w związku z domniemaną amnestią dla MWP. Na razie Kobe powiedział na tweeterze– „Niet”. Ale gdyby Kupczaki szły na twardo i ryzykowały  konfrontację i eksmisję na Plutona, to ojciec Światowego Pokoju twierdzi, że tylko NYK/Nets są opcją. Jak nie to emerytura. Czy to znowu nie mydlenie oczu? No i trzeba odczyścić – machacze. Pierwszeństwo mają zespoły z niskim capem.

Z rzeczy nieważnych, choć nie bez znaczenia – numerki płatnicze się pojawiły - salary cap na sezon 2013-14 to $58,679m. Podatek od luksusu zaczyna się od kwoty $71,748m. Małe MLE – $3.183m, duże MLE $5,151m. Dziś jest oficjalny dzień Larry’ego Coon’a. FAQ już updatowane. Dla dociekliwych.

Bohaterem Ameryki tego wieczora jest Chris Wondolowski – strzelec klasycznego hat-tricka w meczu z Belize. Just saying.

---------------

T. Douglas w GSW. Przez moment był pomysł na reunion... Matko i córko...

-------------

Dzień 11

Andrea B. już po longplayu... Płyta weszła na rynek. Będzie grał z nr 77. Jest dużo opowiadania farmazonów - że nie można przejść obojętnie, kiedy taki gracz jest do wzięcia na rynku.

MWP tweetnał dwa zdjęcia, w któych jest w czapce NYK.

NYK są podejrzewani o zainteresowanie T. Thomasem. Są jakieś granice zezwierzęcenia mediów...

Melo (który chce grać z R. Rondo) nie będzie miał operacji barku, a STAT nie powinien w tym sezonie przekraczać 20 min. w spotkaniu.

08:02, znykajacy
Link Komentarze (6) »
poniedziałek, 08 lipca 2013

DAY 8

Spaczeń krąży w powietrzu. Delfin Gorem? Kolejny tzw. „potencjalny” spadł z listy. Czekamy na ciąg dalszy konfrontacji z Melo. Który... ma być głównym celem transferowym LAL w 2014 i jak to Lala nie pomoże Twojej karierze... Proszę tak...

Czyli zdaje się z "pewniaków" do gry ostał nam się tylko bliźniak tej podróbki bokserskiej El Testosterona.

E. Brand nadal przestępuje z nóżki na nóżkę. Ofert sporo. Można przebierać jak w ulęgałkach. Cała nadzieja w matce Daisy.

S. Telfair – już kręci nosem, że 1.7m USD to lekutko za mało.

Cris "o co Kaman?" musi wystąpić w wakacyjnej reklamie Żywca. Przymierzany do LAL jest... prawie jak D. Howard...

SL od piątku

Skład podaję tak jak jest na dziś. NYK są upatrywani w charakterze faworytów...

C.J. Leslie

A.J. Matthews (nasz nowy big man!)

Tony Mitchell

Tim Hardaway Jr (podpisał)

Jerome Jordan (Buffalo soldier znowu nadaje)

Toure Murry (wielkie nadzieje pokładane oparte zupełnie nie wiadomo na czym)

Iman Shumpert

Chris Smith - tweetuje – że przyszłość jest priekrasna, pełna wyzwań i nie może się doczekać S5 wspólnie z bratem. Oj zaboli NYK ten discount...

Eloy Vargas – to jest historia roku. Facet był członkiem mistrzowskiego składu Kentucky sezonu 2012. Z MKG i A. Davisem na stołówce pili ten sam kompot i jedli puree z tego samego kotła (tego ostatniego to tłamsił na treningach jak bokserską gruszkę). Eloy miał wielki wkład w Studencki Czempionat – 0,8 pkt. 1,7 zb. Dziwne, że w drafcie 2012 te numery nikogo nie porwały. Eloy poszedł na wycug i tułaczkę. Trafił do ligi dominikańskiej, którą literalnie wziął na rogi – prawie 20 pkt. 13 zb. T. Duncan wersja latino lover bez koszulki Jastarnia 1997. Eloy jest sam zdziwiony zainteresowaniem NYK – „Co oni we mnie widzą?” – pytał zaskoczony. To może być historia SL. Statystyki Vargasa – tutaj. Tylko się nie poprzewracajcie. I jeszcze taki mały klipik na którym są wszystkie akcje Eloya z jego kariery koszykarskiej. Pierwszy raz widzę, żeby dało się coś takiego złożyć na filmiku krótszym niż półtorej minuty. Prawie zawstydził Gołotę.


Moim zdaniem na rosterze  jest jeszcze Henry Sims. Heniu jesteś?

Gramy – (podaję czas w Polsce)

- piątek o 19 z NOH;

- niedzielę o 22 z WAS;

- poniedziałek o 22 z CHA.

Zaraz, zaraz bo mnie nagle uderzyła kwestia – a gdzie jest Baron Davis? Czy to już tylko etat w telewizji Mango przy obieraczce do tzw. warzyw trudnych? Czyżby patent na Jurka Dudka i zawieszenie kariery? Nie wierzę, że on nie wróci...

PS. Podobno J. Kidd dostał technika w meczu SL... Ta pasja, te emocje, to zaangażowanie...

------------------

Dzień 9

Tak jak się spodziewano Will Bynum pozostał na warsztacie i zatankował na poziomie całego małego MLE. Ergo –nie ma co zaciskać zębów w niechęci - Will był od początku po za zasięgiem finansowym.

Sheed odrzucił propozycję bycia asystentem Trenera Woo, tłumacząc że rozłąkowe nie wynagrodzi mu poczucia smutku związanego z  DET i w związku z tym przyjął ofertę Mo Cheeksa.

Poszukiwanie w kryptach trwa. NYK zeszli do kazamatów Winerfell. Odgrzebali R. Bella. Jeszcze się ruszał. 36 lat. Poprzedni sezon spędzony na basenie, solarium i depilacji łydek. Ten work out wpisuje się w pewną narrację.

Ależ ten trener Woo jest chytry jak łasica. Wysłał na przeszpiegi do Indiany na SL – Jerome’a Jordana. To może być steal roku. Ależ ten Jamaj będzie skarbnicą wiedzy. Ależ on pozna sekrety i niuanse. Ciekawe czy będzie zmuszony do podpisania umowy o zachowaniu poufności.

Management lekko zdaje się spanikował i dał CJ Lesliem’u niegwaranta. W załączeniu 7 min. prawdy o nim (podrasowanej).


 

F. Garcia odrzucił ofertę NYK z powodu chęci pozyskania Ptaka w HOU. To już oficjalne.

Scott O’Neill w biurze Sixers. A miał być a office NBA... Coś tam się nie udało.

Melo jest oceniany na 50/50 opt out do LAL po tym sezonie. Ciekawe jak coś takiego się wylicza.

NYK zainteresowania C. Billupsem. Musiałby nie mieć honoru... Ale może to już nie ma znaczenia. Tyle, że Czosio zdaje się nie ma ochoty grać za chrupki.

Po amnestii MWP nie milkną spekulacje, że powinien podpisać kontrakt z NYK. Eh...

Roster na SL już cały. Nie ma jednak H. Sims'a.

No Player Pos Ht Wt DOB EXP
4 J’Covan Brown G 6-1 197 Feb. 14, 1990 R
13 Justin Brownlee F 6-7 219 Apr. 23, 1988 R
5 Tim Hardaway Jr. G 6-6 205 Mar. 16, 1992 R
45 Terrence Jennings F 6-10 230 Nov. 2, 1988 R
44 Jerome Jordan C 7-0 253 Sep. 29, 1986 1
25 C.J. Leslie F 6-9 200 Jun. 25, 1991 R
40 A.J. Matthews C 7-0 215 Jun. 30, 1989 R
18 Tony Mitchell F 6-6 216 Aug. 7, 1989 R
17 Toure Murry G 6-5 199 Nov. 8, 1989 R
21 Iman Shumpert G 6-5 220 Jun. 26, 1990 2
32 Chris Smith G 6-2 195 Oct. 13, 1987 R
30 Jeremy Tyler F 6-10 260 Jun. 12, 1991 2
35 Eloy Vargas F 6-11 244 Dec. 30, 1988 R
10:32, znykajacy
Link Komentarze (9) »
sobota, 06 lipca 2013

DAY 6

Wczorajszy wieczór był bardzo ciekawą lekcją marketingu sportowego i stanowi krótką ściągawkę jak skusić zawodnika do podpisania kontraktu.

1. Najpierw znajdź właściwą skrzynkę – może być po narzędziach, albo ze starej szuflady. Zawsze możesz coś zbić ze starych desek. Wyłóż wnętrze ciepłym pluszem.  

2. Wkładasz dwie baseballówki z logo zespołu (jasną i ciemną – element kolorystyczny)

3. Wkładasz koszulkę z numerem i nazwiskiem zawodnika (złożoną w kancik – jasny kolor).

4. Wrzucasz dwa ipody – z wgraną muzyczką – Witaj Zawodniku w rodzinie naszej drużyny! Może być dzwonek polifoniczny. Albo wgrany głos Zawodnika.

5. Wynajmujesz za obiad w Sphinxie studenta informatyki, który w photoshopie obrabia okładkę poczytnego tygodnika sportowego (ESPN, w warunkach Polskich to może być „Przegląd Sportowy”), na którym przedstawiasz sylwetkę sportowca na pastelowym tle opakowanego sloganami –Społeczność, Duch Braterstwo, Penetracja. Duże małe litery.

6. Dajesz jeszcze taki poster- motto – zawodnik i jeszcze hasło z okładki– np. Zawodniku jesteś przyszłością Klubu. Żeby zwrócić uwagę czytającego. Powalić go na kolana. Zdanie może a nawet powinno być absurdalne.

7. Opakowujesz skrzynkę szarym papierem. Ważna jest kokarda.

8. Nadajesz to wszystko na poczcie.

9. Sprawdzasz na pewno, czy pracownik poczty nie pomylił skrzynek i nie wysłał jej np. do CJ Watsona.

10. Czekasz.


Proste?

Tak to robią Indianie.

6m USD w dwa lata na gwarancie – dziękujemy! Cris alles beste! Byłeś za dobry! Za drogi! To kto jest następnym C. Copelandem?

CJ Leslie?

----

Zastanawiam się, co HOU włożyło do skrzynki D. Howarda – telewizor LCD z teledyskiem Wielka Dzika Bomba?

Słowo o D. Howardzie.

To już na szczęście koniec tego kabaretu. Muszę powiedzieć, że chłopak mi zaimponował. On chyba sobie nie zdaje do końca sprawy z hate’u, który wyleje się na niego w związku z tym co zrobił. To duży chłop jest, ale nie jestem pewien, czy psychicznie to zniesie. Będzie jeszcze z tego płacz. Kto wie. Może jeszcze to wszystko będzie chciał jeszcze odkręcić. A może ja już też przesadzam może to Polak faulował. W sumie Dwight grał w Lakers tylko rok, ale oczekiwanie, co do tego, że Dwight będzie twarzą odrodzenia Jeziorowców było ogromne. Co by nie powiedzieć LAL dostali pstryka w nos. Kuptchak, Buss Family, MDA i Kobe Bryant. Wszyscy. Nie pamiętam, żeby ktoś tak zrejterował i odmówił wielkim purpurowo – złocistym? Można teraz opowiadać farmazony – że wszyscy są thrilled jaki cap space będą mieli LAL za rok. A kto schodzi z pay rolla? Ben Gordon? Kris Humphries? WOW! Chłopaki jedziecie. Najśmieszniejsze, że GM D. Morey jeszcze nie skończył… Asik/Lin(?_ do wzięcia. R. Anderson czy J. Smith (Josh, Josh - spokojnie)?

Teza. Kobe Bryant – nie zdobędzie już tytułu mistrzowskiego.

K. Martin podobno w kręgu zainteresowania SAS. I to tak na poważnie. Podobno ze skrzynki wypadł sam Popović w przebraniu C. Sagera.

S. Telfair na radarze.

----------------------

DAY 7

Trzydziestu biesiadników pochłonęło ze stołu, co bardziej smakowite kąski. Na talerzach i statkach, co raz więcej okruchów, odpadków, o których nie myślało się nawet w kategoriach „jadalne” przed nastaniem wieczerzy. Brzuchy jednak nadal domagają się zapełnienia, a jedzenie nie przybywa.

Ze stołu zniknęły takie wątpliwe przysmaki jak F. Garcia i M. Barnes (ktoś naprawdę myślał, że oni się skuszą. Nie ostał się już Z. Pachulia, D. Harris, czy D. Collison. Uciekł nawet Earl Watson.

Teraz na widelec nabija się i pod światło ogląda udziec z Delfina (ktoś w Was miałby moralny problem ze zjedzeniem jego mięsa?) i brata Marcina Najmana. Ale, jeżeli rozważa się zjedzenie takich „frykasów” to trudno tu mówić o przesadnej wybredności i to jest ostateczny dowód na to, że jest już musztarda po obiedzie.

Na pierwsze danie zagrzebano jeszcze w wazie i na chochli wyskoczyły takie trzy pierożki - S. Telfair, A. Brooks i W. Bynum (w tego ostatniego nie wierzę).

Spieszmy się podpisywać wolnych agentów… Tak szybko... są zjadani....

-------

El..y, (któremu dziękuje za przypomnienie) zwrócił mi przytomnie uwagę, że każdy z zespołów musi zatankować bak przynajmniej do poziomu – 52,5m USD. Są tacy, którym sporo do tego brakuje, więc nie będą żałowali i sztucznie zawyżą ceny. Dlatego takie DET np. nie uwolni się od Króla Karola. Bo to bezpieczne 8m USD, które w księgach bardzo ładnie pracuje. Wygląda na to, że paru chłopaków wzmocni się finansowo, ponad własne umiejętności i oczekiwania. Płacz przyjdzie potem.

------

E. Brand czeka raczej na pełne MLE.

-------

Melo ma ćwiczyć z H. Olajuwonem. Ale np. T. Chandler już nie. Robi się z tego news a sto tweetów? Po co?

--------

Dziś zaczyna się Summer League w Orlando (jeszcze bez udziału NYK). Kto może niech zajrzy na 6G. Maciek Kwiatkowski zrobił ściągę dla opornych, na co warto patrzeć i czym się przejmować.

Będę patrzył, bo uwielbiam te rozgrywki, więc coś na pewno napiszę.

09:59, znykajacy
Link Komentarze (6) »
piątek, 05 lipca 2013

DAY 5

Zaryzykuję twierdzenie. Tylko po to żeby lowrider mógł mi potem dokuczać.

Offseason NYK uż za nami.

 Teraz już tylko polowanie z siatką na motyle i... ćmy...

To co miało się podpisać się podpisało. Co się miało zadziać stało się ciałem. JR i Pablo ponownie zaokrętowani na Titanicu.

Teraz już tylko chwilka łudzenia się, że C. Copeland weźmie 1,7m USD z tego, co mu z łaski zostawił Prigioni. Facet musi mieć nerwy ze stali i bardziej wytrzymałe niż postronki jego dredów. Coś ta oferta wykluwa się bólach jak jajo toczone przez stekowca. Okienko w CLE chyba mu się zamknęło, bo Kawaleria wzięła Barona Clarka za 9m USD w dwa lata (powodzenia w grze na trójce). Cała nadzieja w IND (choć kolega Copelanda powiedział, że Krzyś czułby dyskomforst zostając Rączym, bo oni tak źle potraktowali NYK w PO - what???) albo w Trenerze Mike’u (jak to możliwe, że on uniknął gilotyny?)

A może 1,7m USD skusi E. Branda (Miami synu!)

Gdzie jest K. Martin? Czy nie trzeba wysłać ekspedycji naukowej żeby go odszukać?

-----------

Moja lista potencjalnych kandydatów do gry w NYK (realni wyboldowani). O tym szumią wierzby...

Carlos Delfino, Franciso Garcia, Dahntay Jones, Mickael Pietrus, Aaron Brooks, Daniel Gibson, John Lucas, A.J. Price, Nolan Smith, Sebastian Telfair, Brandan Wright, Shavlik Randolph, Anthony Tolliver i Chris Wilcox.

Chciałbym Shavlika.

W walce o C. Copelanda włączyły się Misie Grizzlie… Oferta tym razem namalowana na szkle pazurem…

M. Camby nie chce dostać wizy do Kanady i prosi o buy-out i bilet do MIA…

13:17, znykajacy
Link Komentarze (5) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 98

.

.

.
znykajacy@go2.pl
.
Operacja LONDYN 2013 Koszulki jak malowane
.
.
. .

[ Copy this | Start New | Full Size ]
.
monitoring pozycji
___ . .

6G Nowojorskie Impresje